Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Jak krok po kroku zbudować gliniany piec

Tłum. JK
21.03.2011 , aktualizacja: 19.09.2007 12:08
A A A Drukuj
Po tym jak sami postawiliśmy taki piec, myślę że było warto. Piec zdobi nasze podwórko i wzbudza zazdrość znajomych. Należy jednak uważać, gdyż sama budowa jak i używanie go, zajmuje sporo czasu. Pod żadnym pozorem nie jest to substytut mikrofalówki, nawet, jeżeli można w nim upiec pizzę w trzy minuty.
Krok pierwszy: wybór wielkości i rodzaju pieca

Wymiary pieca należy dostosować do tego ile ma się wolnego miejsca i co się chce w nim piec. Ilość materiałów potrzebnych do budowy nie zmienia się liniowo. Budowa naszego pieca pochłonęła cztery razy więcej materiałów niż budowa małego, ale wciąż użytecznego piecyka.

W liczbach wygląda to tak: 600 kilo suchej gliny i około 950 kilo piasku. Nasz piec miał być wykorzystywany przede wszystkim do pieczenia chleba. Ponadto chcieliśmy, żeby mieściły się w nim brytfanny z piecyka elektrycznego. Zdecydowaliśmy się również na zrobienie grubej warstwy termicznej, aby można było upiec parę bochenków chleba bez potrzeby dogrzewania pieca. Generalnie piec nie powinien mieć wewnętrznej średnicy mniejszej niż 40cm. Nasz piec ma 75cm średnicy. Grubość warstwy termicznej powinna wynosić nie mniej niż 15cm, w naszym przypadku wynosi 20cm.

W pewnym momencie trzeba też zdecydować czy piec ma mieć komin - czy nie. Zdecydowaliśy się nie stawiać komina. Podstawową zaleta komina jest fakt, że dym z paleniska nie wydostaje się na zewnątrz przez drzwiczki, natomiast wadą jest fakt, że sporo ciepła ucieka przez komin zamiast ogrzewać wnętrze pieca. Trudniej jest też zbudować piec z kominem.

Przy projektowaniu pieca należy mieć na uwadze proporcje pomiędzy wewnętrzną średnicą, wewnętrzną wysokością i wysokością drzwiczek. Wysokość drzwiczek powinna wynosić 63% wysokości wewnętrznej. To kluczowe dla efektywnego spalania. Z kolei wewnętrzna wysokość pieca powinna stanowić około 60-75% średnicy paleniska. Warto też pamiętać, że rozmiary pieca często mogą zależeć od wielkości cegieł do których macie dostęp. Drzwiczki należy usytuować ze strony, z której wiatr wieje najrzadziej. Jeżeli chcecie używać pieca również przy złej pogodzie warto pomyśleć o odpowiednio dużym zadaszeniu.

Krok drugi: fundament

Ponieważ piec będzie dość ciężki, musi mieć odpowiednio stabilny fundament. W naszym przypadku, jako podstawy użyliśmy starego kominka. Mój przyjaciel wykonał dla nas zbrojoną betonową płytę, szeroką na 130cm i grubą na 6cm. Płyta waży około 130kg i jest podstawą paleniska. Jeżeli nie posiadacie kominka, który moglibyście przerobić, musicie zbudować fundament od zera. W polskich warunkach do tego celu nadają się wyłącznie materiały mrozoodporne: bloczki betonowe i silikatowe, cegły klinkierowe i kamienie naturalne, które muruje się na zaprawę cementowo-wapienną. Nie nadają się natomiast żadne elementy porowate i nasiąkliwe, takie jak beton komórkowy, pustaki ceramiczne czy elementy gipsowe. Fundament wymurowany z takich materiałów będzie bardzo nietrwały - zacznie się rozpadać już po pierwszej zimie z powodu rozsadzania materiału przez zamarzającą w porach wodę. Podłoże pod piec należy utwardzić. W tym celu trzeba zdjąć warstwę urodzajnej gleby i - jeśli grunt jest piaszczysty - wyrównać podłoże podsypką z piasku, po czym ułożyć na niej warstwę betonu grubości przynamniej 10 cm. Jeśli grunt jest gliniasty, pod warstwę betonu trzeba ułożyć dodatkową warstwę stabilizującą ze żwiru lub tłucznia drogowego dopiero taką warstwę wyrównać piaskiem. Grubość poszczególnych warstw należy skonsultować z fachowcem, gdyż zależy ona od wielkości pieca jaki mamy zamiar zbudować. Jeśli wokół pieca zaplanowano ułożenie kostki brukowej lub takich kamieni, z jakich na przykład ułożono ścieżki w ogrodzie (na warstwie piasku zmieszanego na sucho z cementem), podkład betonowy wystarczy wykonać tylko w obrysie pieca. Następnie należy wymurować ściany do wysokości paleniska, którego pierwszą warstwę będzie stanowić betonowa, zbrojona płyta. Wnętrze podstawy najczęściej pozostawia się puste, zapewniając w ten sposób miejsce do składowania opału.

Krok trzeci: palenisko

Rozmiar cegieł i wysokość drzwiczek zdeterminowały rozmiary paleniska w naszym piecu. Cegły których użyliśmy były szerokie na 25 cm i grube na 6cm.

Najpierw ułożyliśmy cegły, żeby zobaczyć jak nasze palenisko będzie wyglądać. Następnie wykonaliśmy z gliny pierwszą warstwę ściany pieca, wokół obrysu przyszłego paleniska. Wewnątrz ułożyliśmy warstwę izolacyjną z perlitu, a na to warstwę piasku (minimum 10 cm). Trzeba koniecznie upewnić się, że warstwa piasku jest zbita i równa - inaczej z czasem piasek osiądzie i palenisko będzie nierówne. Cegły na palenisko powinny być tej samej grubości. Mogą to być cegły klinkierowe lub szamotowe. Im grubsze są cegły i warstwa piasku tym lepiej ciepło będzie akumulowane.

Krok czwarty: budowa piaskowego kopca

To jak będzie wyglądało wnętrze pieca zależy od kształtu piaskowego kopca, na którym powstanie gliniana kopuła - jest to tradycyjna metoda budowy pieców. Do tego potrzebne będą również drzwiczki Dostaliśmy je od sąsiada - emerytowanego kowala. Chciałem je zamontować, niezależnie od gorącego pieca, więc przytwierdziłem je do betonowej płyty.

Następnie, wokół paleniska z cegieł - dodaliśmy pierścień wykonany z kartonu. Miał on zapewnić, że wewnętrzne ściany będą wznosiły się pionowo - ułatwia to usuwanie popiołu i powoduje, że wnętrze pieca jest efektywnie większe. Dodatkowo użyliśmy kartonowych "stabilizatorów" kopczyka w miejscu drzwiczek. Ważne jest żeby używać "ostrego" piasku, nie piasku plażowego, czy okrągłego. Bardzo istotna jest też odpowiednia wilgotność, bez której kopczyk nie będzie chciał się trzymać, jeżeli kopczyk ciągle jest niestabilny, można użyć papieru nasączonego klejem do tapet.

Krok piąty: budowanie pieca

To najtrudniejszy krok, zwłaszcza, jeżeli chcecie ograniczyć budżet i pracować na glinie wykopanej z ogródka. Najważniejszą sprawą jest uzyskanie odpowiedniej konsystencji - warto wypracować ją metodą prób i błędów, zapisując proporcje - nasza testowa cegła musi być plastyczna, ale jednocześnie zachowywać kształt. Gliniana cegła po wyschnięciu zmniejsza nieco swoją objętość, dlatego niewielkie pęknięcia są nieuniknione. Nie należy się nimi przejmować, tak długo jak są drobne i nie jest ich zbyt dużo.

Do budowy naszego pieca użyliśmy suchej gliny kupionej w 30 kg workach, dzięki czemu całe przedsięwzięcie było znacznie prostsze. Należy połączyć dwie części gliny z dwiema częściami piasku i jedną częścią (chodzi tu o objętość) ciętej słomy. Trzeba to wszystko wymieszać i dodać wody, aż do czasu uzyskania odpowiedniej konsystencji - jeżeli masa jest zbyt rzadka wystarczy dodać trochę gliny z piaskiem. Mieszanie jest istotne, ponieważ chcemy aby mieszanina miała te same właściwości w całej swojej objętości. Wyrabianie pozwala na usunięcie pęcherzyków powietrza, które mogłyby spowodować pękanie wysychającego pieca. Zdecydowanie odradzamy wyrabianie rękami - to zły pomysł ponieważ to ciężka i niewdzięczna robota. Z gotowej mieszanki wykonaliśmy cegły, z których zbudowaliśmy piec. Cegły zawsze powinny być skierowane pod kątem prostym do piaskowego kopca. Ponadto warto zwrócić uwagę, czy ściany są wszędzie mniej więcej tej samej grubości.

Krok szósty: usuwanie piasku

Z usunięciem piasku z wewnątrz pieca należy poczekać około 2 tygodni, aby mógł dobrze wyschnąć. Chcąc przyspieszyć ten proces wysychania wewnątrz, paliliśmy w środku pieca duże świece. Dopiero po tygodniu rozpaliliśmy w piecu po raz pierwszy. Zaczęliśmy od niewielkiego ogniska i codziennie, przez tydzień powtarzaliśmy ten proces. Po tym czasie ściany pieca były całkowicie suche, więc zdecydowaliśmy się na pierwszą próbę wypieku chleba.

Krok siódmy: dodawanie izolacji

Po przetestowaniu pieca dodaliśmy jeszcze warstwę izolacji. Bez niej mój piec osiągał na zewnątrz temperaturę rzędu 100 stopni Celsjusza.

Jeżeli planujecie izolowanie pieca warto pomyśleć o tym zawczasu i zaprojektować nieco większy fundament. Ja planowałem izolację od samego początku, ale chciałem zobaczyć jak piec będzie działał bez niej.

Po położeniu ośmiocentymetrowej warstwy izolacyjnej, zewnętrzna temperatura pieca spadła o połowę, a piec znacznie dłużej trzymał ciepło.

Izolację można wykonać z wielu rodzajów materiału, ja zdecydowałem się na mieszankę gliny, perlitu i wody. Zamierzamy jeszcze zbudować zadaszenie nad piecem. Musi być ono zbudowane na odpowiedniej wysokości i z materiałów odpornych na wysoką temperaturę.

Krok ósmy: używanie pieca

Taki piec to nie kuchenka mikrofalowa i zanim cokolwiek w nim upieczemy musi być odpowiednio nagrzany. W zależności od wielkości pieca najpierw rozpalamy w nim drewno i pozwalamy, żeby paliło się przez około 2 godziny. Nie należy wkładać do pieca tyle drewna ile tylko się zmieści. Jeśli w piecu jest więcej paliwa niż może się spalić w danej ilości tlenu, drewno będzie mocno kopcić, a sam piec nie będzie rozgrzewał się właściwie.

Następnie oczyszczamy palenisko z popiołów i czekamy jeszcze godzinę żeby temperatura w piecu się wyrównała. Po tym czasie temperatura wewnątrz powinna wynosić ponad 250(C. Można to sprawdzić elektronicznym termometrem na podczerwień, albo po prostu rozsypując na palenisku nieco mąki - jeśli po około 10 - 20 sekundach zmieni kolor na złotobrązowy, możemy przystąpić do pieczenia.