Choroby róż - rozpoznanie i zwalczanie

Materiały partnera
21.04.2011 , aktualizacja: 19.05.2011 12:33
A A A Drukuj
Róża to królowa kwiatów. Ale żeby róże cieszyły oko, wymagają starannej pielęgnacji, w przeciwnym razie szybko atakują je szkodniki - najczęściej mszyce

Róża to królowa kwiatów. Ale żeby róże cieszyły oko, wymagają starannej pielęgnacji, w przeciwnym razie szybko atakują je szkodniki - najczęściej mszyce (Fot. Bayer)

Róże uprawiane są dla celów dekoracyjnych i kosmetycznych już od wczesnej starożytności. Począwszy od XVIII w. stały się atrakcyjnym obiektem hodowlanym i dlatego dotychczas powstało wiele bardzo urodziwych, a czasami i niezwykle oryginalnych krzyżówek. Niestety uzyskanie odpowiedniego wyglądu często pociąga za sobą spadek odporności na choroby i szkodniki.
ZOBACZ TAKŻE
Obecnie róża jest rośliną szczególnie chętnie atakowaną przez różne organizmy, które skutecznie ograniczają jej atrakcyjność. Warto, więc bliżej przyjrzeć się tym najistotniejszym.

Mączniak prawdziwy oraz mączniak rzekomy.

Obydwie choroby w końcowym efekcie charakteryzują się pojawieniem białego mączystego nalotu na różnych organach rośliny. Umiejętność właściwego rozróżniania jest bardzo ważna, ponieważ szkodliwość obydwu organizmów jak i sposób ochrony różnią się zasadniczo. Poniżej przedstawiamy najbardziej istotne cechy umożliwiające zdiagnozowanie opisywanych patogenów.

Mączniak prawdziwyMączniak rzekomy
Plam na powierzchni liści brakNa powierzchni liści wierzchołkowych, pomiędzy nerwami pojawiają się jasnożółte, nieregularne wydłużone plamy
Na górnej stronie liści występuje biały wyraźny, mączysty nalotBrak nalotu na górnej powierzchni liści
Brak nalotu na dolnej stronie liściDelikatny biały nalot pojawia się na dolnej stronie liści
Nalot bardzo łatwo schodzi pod paznokciemNalot trudno „zetrzeć”




Uszkodzenia powodowane przez mączniaka prawdziwego mają przede wszystkim wymiar estetyczny dlatego profilaktycznie oprysk powinno się wykonać jeszcze na początku maja. Jeżeli zabieg został przeprowadzony zbyt późno, to nawet po zejściu nalotu pozostają czerwone przebarwienia, a tkanka w tych miejscach często brunatnieje. Stąd zaraz po zauważeniu pierwszych objawów rośliny należy dokładnie opryskać stosując Falcon. Następne opryski możemy wykonywać wykorzystując przemiennie preparaty Falcon oraz Baymat Ultra w miarę potrzeby co 7-14 dni. Starajmy się trzymać zasady, że w okresie intensywnego wzrostu powierzchni liści i łodyg odstępy pomiędzy zabiegami powinny być jak najkrótsze. Później można je odpowiednio wydłużyć.

Szkodliwość mączniaka rzekomego jest o tyle większa, że objawy rozwijają się bardzo gwałtownie i w efekcie porażone liście szybko opadają, począwszy od wierzchołka w kierunku podstawy pędu. Rośliny takie wyglądają mało atrakcyjnie, dodatkowo są jeszcze silnie osłabione. W tym wypadku nie możemy sobie pozwolić na zwlekanie z pierwszym zabiegiem. Zaraz po zauważeniu charakterystycznych plam na liściach musimy wykonać oprysk stosując Mildex. W okresach sprzyjających rozwojowi mączniaka rzekomego, czyli kiedy jest chłodno i wilgotno, powinniśmy przeprowadzić co najmniej 2-3 zabiegi co 7 dni.

Czarna plamistość

To następna choroba grzybowa powodująca opadanie liści róży. Z uwagi na ostateczny charakter powodowanych przez nią objawów mylona jest często z mączniakiem rzekomym. Jednak początkowe symptomy są bardzo charakterystyczne i łatwe do rozpoznania. Na liściach objawiają się początkowo jasnobrązowe, a następnie czerniejące plamy. Są one okrągłe lub nieregularne, z czasem zlewają się ze sobą.

Czarna plamistość jest jedną z najgroźniejszych chorób róż. Szybkie zrzucanie liści powoduje, że osłabione krzewy mogą bardzo łatwo wymarzać. Do ochrony przed czarną plamistością możemy wykorzystać fungicyd Falcon. Zabiegi powtarzamy w miarę potrzeby, co 10-14 dni. Termin pierwszego zabiegu najczęściej przypada na początek czerwca.

Narastającym problemem staje się rdza róży. Przez lata grzyb ten nie miał większego znaczenia, obecnie, coraz częściej, obserwuje się bardzo silnie porażone krzewy. Objawy najczęściej pojawiają się na liściach i łodygach. Pierwsze symptomy widoczne są w kwietniu i w maju, kiedy na porażonych organach formują się bardzo charakterystyczne pomarańczowe skupienia grzybni tzw. ogniki. Porażone liście, pędy a nawet szypułki kwiatowe ulegają silnej deformacji. Do zwalczania rdzy róży możemy zastosować Falcon.

Teldor jest niezbędnym preparatem, który wykorzystamy do walki z szarą pleśnią. Szara pleśń objawia się występowaniem na powierzchni porażonych organów charakterystycznej szarobrunatnej zbitej grzybni. W momencie zaobserwowania tak wyraźnych symptomów poczynione szkody są już dość poważne. Tymczasem w początkowym etapie rozwoju oznaki nie są tak oczywiste. Występują na pędach w postaci brązowych bądź czarnych plam rozszerzających się do dołu rośliny. Aby w miarę szybko zareagować należy wykonać następujący zabieg: podejrzane fragmenty pędów wkładamy do szczelnie zamkniętego woreczka foliowego. Już po kilku godzinach na porażonych organach powinniśmy zaobserwować charakterystyczny nalot rozwijającej się grzybni. W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego, jak tylko wykonanie oprysku wspomnianym już preparatem Teldor (0,1 %).

Jeżeli powierzchnia roślin przeznaczona do zabiegu nie jest duża, to z powodzeniem do opryskiwania możemy wykorzystać Baymat Ultra. Jest to preparat w postaci bardzo wygodnej do stosowania formy aerozolu. Przy jego pomocy możemy zabezpieczyć róże równocześnie przed rdzą, mączniakiem prawdziwym oraz różnego rodzaju plamistościami.

Spośród stosunkowo dużej liczby szkodników, które mogą atakować róże, najczęściej spotyka się mszyce oraz skoczki. Zarówno mszyce jak i skoczki należą do szkodników, których żerowanie polega na wysysaniu soku komórkowego z zaatakowanych organów. Zarówno jedne, jak i drugie, poza szkodliwością bezpośrednią, mogą przenosić groźne dla roślin choroby wirusowe.

Mszyce są wszystkim bardzo dobrze znane, gdy tymczasem skoczki nie każdy jest w stanie zidentyfikować. Skoczki prawie zawsze żerują po spodniej stronie liści i poruszają się charakterystycznie, co przypomina skakanie. W początkowym etapie ich żerowania górna strona liści pokrywa się białymi plamkami. Najpierw pojawiają się wzdłuż nerwu głównego a z czasem całe liście stają się marmurkowe, bieleją a nawet opadają.

Do zwalczania skoczków jak i mszyc możemy zastosować Decis. Należy jednak pamiętać, że preparat ten działa skutecznie w temperaturze <200C. Ponadto z uwagi na jego działanie kontaktowe w celu zwalczania skoczków należy zastosować go tam, gdzie te owady żerują, czyli dokładnie opryskać dolną stronę liści. Do zwalczania mszyc możemy także wykorzystać preparat nowej generacji, jakim jest Confidor. Zaletą środka jest możliwość jego stosowania niezależnie od temperatury oraz bardzo długo (7-8 tygodni) utrzymująca się aktywność w roślinie. Takie działanie ogranicza potrzebę zbyt częstego powtarzania zabiegu. Substancja odpowiedzialna za tak skuteczne działanie Confidoru występuje również w bardzo wygodnym preparacie do bezpośredniego stosowania, jakim jest Provado Plus. Jeżeli więc podobnie jak w przypadku Baymatu Ultra stosowanego do zwalczania chorób mamy niewielką powierzchnię roślin przeznaczoną do opryskania warto sięgnąć również po ten środek.

Komentarze (1)

Zaloguj się
  • avatar

    0

    Witam serdecznie. Róże to cudowne kwiaty.Można się rozkoszować widokiem patrząc na te cudowne kwiaty. Chociaż nieraz sprawiają kłopot w uprawie, głównie chodzi o mszyce, które atakują te cudowne kwiaty to uprawa ich nie przeminie. Ja w ogrodzie mam róże parkową, pnące, żółte pięknie pachnące i czerwone o różnym odcieniu. Sama hoduje je z gałązek przysypanych ziemią. Właśnie takie artykuły napisane bardzo są pomocne, zawsze coś nowego mozna sie dowiedzieć, chętnie je czytam.Pozdrawiam basia4ab

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Jaką rzeźbę ogrodową postawilibyście w swoim ogrodzie?

  • Anioła (275)

  • Wenus z Milo (246)

  • Żółwia (209)

  • Świątka (176)

  • Lwa (91)

  • Krasnala (73)

Liczba oddanych głosów: 883

Wyniki nie sumują się do 100%. Istniała możliwosć wybrania kilku odpowiedzi.