Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Sasanki - znak wiosny

Tekst i zdjęcia Witold Hoppel
21.03.2011 , aktualizacja: 22.02.2007 12:23
A A A Drukuj
Wbrew ogólnemu mniemaniu sasanki nie muszą kojarzyć się z fioletem. Obecnie hodowcy tworzą nawet odmiany żarzące się niczym iskierki

Wbrew ogólnemu mniemaniu sasanki nie muszą kojarzyć się z fioletem. Obecnie hodowcy tworzą nawet odmiany żarzące się niczym iskierki (fot. Witold Hoppel)

Górale twierdzą, że gdy na halach zakwitną sasanki, to znak, że wiosna zagościła w przyrodzie na dobre. Te wyjątkowo piękne wczesnowiosenne byliny można bez trudu uprawiać w ogrodzie.
Sasanki rosną na terenie całej Europy i w środkowej Azji. W Polsce spotykamy obecnie cztery gatunki dzikich sasanek, choć jeszcze w XX w. było ich pięć. Wszystkie są pod ochroną. W obawie przed zniszczeniem roślin biolodzy niechętnie podają dokładne informacje o lokalizacji ich naturalnych stanowisk. Na stronach internetowych parków narodowych można jedynie znaleźć wzmianki, że występują na danym terenie.

Uznawane są za rośliny wiosenne, chociaż gatunki wysokogórskie zakwitają dopiero w lipcu. Kwiaty mają po sześć płatków i kształtem przypominają kielichy lub dzwonki. Sasanki - zarówno te rosnące na stanowiskach naturalnych, jak i uprawiane w ogrodach - mają bardzo różną wysokość (10-40 cm). Ich wielkość zależy od warunków środowiska i sposobu uprawy. Łodygi, na których są kwiaty, po przekwitnięciu znacznie się wydłużają. Na ich końcach znajdują się dekoracyjne owocniki z nasionami, które zdobią roślinę przez cały maj i czerwiec.

Liście sasanek są owłosione i pierzaste, przypominają nieco liście marchwi. W pełni rozwijają się dopiero w lecie. Gdy roślina kwitnie, są niewielkie, dlatego kwiaty są tak ładnie wyeksponowane.

Dzikie - pod ochroną

W Tatrach polskich i słowackich (w okolicach Morskiego Oka czy Rohaczy) występuje sasanka alpejska (Pulsatilla alpina) o białych kwiatach. Jej stanowiska znajdują się powyżej 1200 m n.p.m. Rośnie na podłożu ubogim w węglan wapnia.

Najczęściej spotykana jest rosnąca na niżu na wilgotnych łąkach (m.in. w Dolinie Biebrzy) sasanka łąkowa (Pulsatilla pratensis). Ma zwisające dzwonkowate kwiaty w kolorze złamanego fioletu. Na nizinach rośnie także bardzo rzadko spotykana sasanka wiosenna (Pulsatilla vernalis) o niezwykłych gęsto owłosionych dwubarwnych kielichach kwiatowych. Z zewnątrz są jasnofioletowe lub niebieskie, w środku - białe. Typowe dla sasanek fioletowe kwiaty ma także sasanka otwarta (Pulsatilla patens) rosnąca w północno-wschodniej Polsce i na Lubelszczyźnie.

Bezpowrotnie zniknęła z naszego krajobrazu sasanka zwyczajna (Pulsatilla vulgaris). Jej ostatnim naturalnym siedliskiem w Polsce było pogranicze Wielkopolski i Kujaw. Charakterystyczne dla niej były zwisające w dół kwiatostany, zwykle fioletowe, choć zdarzały się i białe).

Na sklepowych półkach

Egzemplarze ogrodowe pochodzą przeważnie od sasanki zwyczajnej i otwartej. Próby uprawiania na nizinach sasanki alpejskiej nie powiodły się. Egzemplarze spotykane w sprzedaży i sadzone w ogrodach to najczęściej mieszańce międzygatunkowe z dodatkowym cechami uzyskanymi nieraz bardzo dziwnymi sposobami, które pozostają tajemnicą hodowców. Trzeba je po prostu nazwać "sasankami ogrodowymi".

Z sasankami kojarzy się zwykle kolor fioletowy, gdyż większość gatunków (a także ogrodowych mieszańców) ma właśnie takie kwiaty. Rozpowszechnione są także odmiany purpurowe ('Rubra') i białe ('Alba'). Rośliny o mlecznych kwiatach są trudniejsze w uprawie i najczęściej wcześniej zamierają. Można się nawet spotkać z poglądem, że są to formy o uszkodzonych genach.

Poza kolorem hodowcy eksperymentują z kształtem kwiatów. 'Papageno' ma postrzępione płatki, a 'Polka' - dzieło zasłużonego hodowcy Eugeniusza Radziula - śnieżnobiałe pełne kwiaty.

Piękno nietrwałe

Sasanka ginie najdalej po pięciu latach od posadzenia na stałym miejscu w ogrodzie. Im bardziej wyszukana forma kwiatu (kolor, kształt), tym krócej roślina żyje. Czasem obumiera już po trzech latach, dlatego kolekcję sasanek trzeba stale odnawiać.

Łatwiej wymienić to, czego sasanka nie lubi, niż to, co lubi. Najgorzej znosi ciężkie i wilgotne gleby oraz zacienione stanowisko. Najlepiej rośnie w miejscach słonecznych lub lekko zacienionych (np. oświetlonych przez kilka godzin dziennie) w lekkiej, przepuszczalnej glebie. Bujnemu wzrostowi sprzyja żyzna gleba. Ogólnie uważa się, że sasanki ogrodowe lubią podłoże o odczynie obojętnym lub zasadowym. Jednak nieraz zdarzają się niespodzianki. Rośliny, które wysiały się same, mogą wyrosnąć na glebie kwaśnej w sąsiedztwie gatunków iglastych i dobrze się rozwijać.

Dorosłe egzemplarze świetnie znoszą suszę dzięki głęboko sięgającemu i dobrze rozwiniętemu systemowi korzeniowemu. Sasanki ogrodowe można sadzić na rabatach oraz w dużych ogrodach skalnych (do małych się nie nadają ze względu na swoje rozmiary).

W zachodniej Polsce sasanki zakwitają już na przełomie marca i kwietnia, w chłodniejszych regionach - w kwietniu. Kwiaty utrzymują się nawet do końca maja. Niektóre egzemplarze powtarzają kwitnienie w sierpniu, ale wówczas pojawiają się tylko pojedyncze kwiaty.

Rozmnażanie i uprawa sasanek

  • Sasanki najlepiej rozmnażać z nasion. Zbiera się je, gdy łatwo oddzielają się od koszyczka. Wysiewa się je w drugiej połowie lipca, aby delikatnych siewek nie zniszczyły upały.

  • Rośliny kiełkują po czterech, sześciu tygodniach. Wiosną kolejnego roku siewki trzeba przepikować i przesadzić na miejsce stałe. Większość roślin zakwitnie za rok na wiosnę. Podczas pierwszego kwitnienia rośliny wypuszczają najwyżej pięć kwiatów, ale gdy podrosną, mają ich kilkadziesiąt, a rekordzistki nawet 200!

  • Pamiętajmy, że sasanki rozmnażane z nasion zwykle nie powtarzają cech roślin matecznych. Zatem zbierając nasiona z kwitnących na biało egzemplarzy, otrzymamy tylko część roślin o białych kwiatach. Reszta będzie fioletowa. Warto wprowadzać do ogrodu ciekawe egzemplarze. Na pewno doczekamy się oryginalnych form sasanek, choć wymaga to nawet kilkudziesięciu lat selekcji.

  • Rozmnażanie przez podział jest ryzykowne. Po podzieleniu sasanki chorują i trudno się przyjmują.

  • Brak komentarzy