Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Czarnuszka damasceńska, wierzba iwa, jaśminowiec wonny - kwiaty dla pszczół

Małgorzata Łączyńska
21.03.2011 , aktualizacja: 20.01.2004 17:50
A A A Drukuj
Czarnuszka damasceńska (Nigella damascena)

Czarnuszka damasceńska (Nigella damascena) (Fot. Łukasz Zandecki / AG)

Sukces pszczelarza zależy od tego, czy w najbliższej okolicy pasieki rosną kwiaty pełne pyłku i nektaru. Jeżeli ich brak, nie pomogą ani jego umiejętności, najlepszy system ula, czy pracowita rasa pszczół. Gdy nie ma roślin miododajnych - nie ma miodu.




Aby pszczoły mogły robić miód, potrzebny jest im nektar. Powstaje on na roślinach w specjalnych gruczołach zwanych nektarnikami lub miodnikami. Wbrew powszechnemu mniemaniu nie zawsze mieszczą się one w koronach kwiatowych roślin. Bywa, że znajdują się u nasady przylistków albo na spodniej stronie liści. Nektar nektarowi nierówny, chodzi bowiem nie tylko o to, by roślina wytwarzała go dużo, ale żeby miał on wysoką zawartość cukru. Im słodszy nektar, tym więcej miodu wychodzi z tej samej jego ilości. U niektórych gatunków nektar zawiera blisko 70% cukrów, lecz są rośliny, u których zawartość cukru w nektarze wynosi tylko 5%. Tego pszczoły nie zbierają wcale. Korzystają one także z ogromnych ilości pyłku kwiatowego, który nie służy bezpośrednio do produkcji miodu, ale jest wysokobiałkowym pokarmem. Bez niego rój nie mógłby normalnie pracować i żyć. Bogatym, lecz rzadszym źródłem surowca do wyrobu miodu jest także spadź, słodka wydzielina mszyc lub czerwców, szkodników żerujących na liściach drzew.

Jak daleko po nektar

Pszczoła, wybierając się podróż po nektar, pobiera z ula zapas miodu. Może wtedy odlecieć od niego nawet 6 -7 km, ale z takiej odległości wziątku (nektaru, pyłku lub spadzi) nie przyniesie. Dlatego te pracowite owady nie powinny latać dalej niż 1,5 km, dalsze loty są nieekonomiczne, gdyż zużywają na nie zbyt dużą ilość miodu. Aby roje mogły normalnie funkcjonować muszą mieć od wiosny do jesieni dostęp do roślin produkujących pyłek i nektar. Gdy nie mają z czego produkować nowego miodu, żywią się tym z zapasów. Dlatego już przy zakładaniu pasieki trzeba zwrócić uwagę na rośliny rosnące w promieniu 1 km od naszej działki, przyjrzeć się gatunkom w sąsiedztwie i ocenić czy tworzą one wystarczająco obfitą i ciągłą bazę pokarmową przez cały okres aktywności pszczół.

Miodowe drzewa i krzewy

Drzewa i krzewy w pobliżu pasieki można sadzić na rabatach, w rozmaitych kompozycjach, ale wyjątkowo korzystnym rozwiązaniem jest założenie z nich wielogatunkowego żywopłotu. Prócz tego, że dostarczą nektaru i pyłku, ochronią ule przed silnymi wiatrami i ograniczą zbyt niskie loty pszczół poza pasieczyskiem. Warto posadzić w nim wiele różnych gatunków drzew i krzewów, kwitnących w różnym czasie, najlepiej od wiosny do jesien..

Podstawą dobrego rozwoju pszczół na wiosnę są wierzby, szczególnie wierzba iwa (Salix caprea), która zakwita już na początku marca dostarczając dużo cennego o tej porze pyłku. Blisko uli warto sadzić jej okazy męskie wyodrębniane jako odmiana 'Mas'. Później, w drugiej połowie marca ukazują się niezwykle pyłkodajne kwiaty leszczyny pospolitej (Corylus avellana). O tej porze roku dalekie loty zbieraczek są dla nich niebezpieczne, gdyż pszczoły łatwo się wychładzają. Obecność pyłku leszczynowego blisko pasieki oszczędzi im dalekich podróży. W trzeciej dekadzie kwietnia, tuż przed rozwinięciem liści, zakwita śliwa ałycza (Prunus cerasifera). Gatunek ten świetnie nadaje się na wysoki, nieformowany żywopłot.

W połowie maja zaczyna kwitnąć irga błyszcząca (Cotoneaster lucidus), krzew rzadko kojarzony z miodem, u którego jednak zawartość cukru w nektarze niewiele ustępuje osławionej facelii (blisko 70%). Z kolei kwiaty śnieguliczki białej (Symphoricarpos albus), która kwitnie od czerwca do września odwiedzane są przez pszczoły od świtu do zmierzchu. To najlepszy krzew miododajny - nie powinno go zabraknąć przy żadnej pasiece.

Dobrze jeśli na naszej działce lub w pobliżu rosną robinie akacjowe (Robinia pseudoacacia), kwitnące jeszcze przed lipami i od końca maja do połowy czerwca pokryte są białymi, pachnącymi kwiatami pełnymi wysokocukrowego nektaru i pyłku.

Wśród drzew najbardziej miododajne są lipy. Jeśli nie ma ich w okolicy pasieki, to warto posadzić przynajmniej kilka młodych egzemplarzy - stworzą dla naszych pszczół nieprzebraną bazę pokarmową. Odpowiednio dobrane gatunki tych drzew kwitnąć mogą przez 2 miesiące a niekiedy i dłużej. Najwyższą wydajnością cukrową - czterokrotnie wyższą od rodzimej lipy drobnolistnej - odznacza się lipa Moltkego (Tilia x moltkei), kwitnąca od połowy czerwca do pierwszych dni lipca. Mnóstwo cennego nektaru i pyłku w pierwszej połowie lipca ma lipa krymska (T. euchlora), a do połowy sierpnia niezastąpione są lipa japońska i wonna (T.japonica, T.innsullaris).

Miododajne zielne

W marcu, kiedy osłabionym przez zimę i głodnym pszczołom trudno znaleźć pożywienie, każda jego ilość jest na wagę złota. Warto więc mieć na działce kwiaty kwitnące już od połowy marca, na przykład stokrotki pospolite (Bellis parennis), które gęsto rosnąc w trawie, razem mogą dać pokaźną ilość pyłku. Podobnie jak zawilce - gajowy i wielkokwiatowy (Anemone nemorosa, A.sylvestris) kwitnące od marca do maja. Od połowy czerwca do pierwszych dni sierpnia niezastąpionym źródłem gęstego nektaru jest wierzbówka kiprzyca (Epilobium angustifolium), roślina o różowych lub amarantowych kwiatach zebranych w stożkowate grona, dziko rosnąca w lasach na porębach, na stanowiskach bogatych w próchnicę. Kwitnie akurat wtedy, gdy rodziny pszczele są najsilniejsze i mają ogromne zapotrzebowanie na pokarm.

Prawdziwymi skarbem wśród miododajnych bylin są przegorzany. Przegorzan kulisty (Echinops sphaerocephalus), roślina dwuletnia, która kwitnie od połowy lipca do połowy sierpnia, dostarcza rekordowych ilości wysokocukrowego (70%) nektaru i pyłku. Pszczoły pracują na jego kwiatach przez cały dzień bez przerwy, po 5-6 zbieraczek na jednym kwiatostanie. Równie cennym pożytkiem dla pszczół jest przegorzan węgierski (E.banaticus) gatunek wieloletni, rozpoczynający kwitnienie około tydzień później. Obie rośliny tworzą bardzo dekoracyjne, niebieskie, kuliste kwiatostany.

Od końca sierpnia do początku października pokarm pszczołom mogą zapewnić zarośla nawłoci późnej (Solidago gigantea), gęsto porastającej nieużytki.

Jeśli pasieka jest mała to otaczające ją drzewa: lipy, robinie, klony, kasztanowce, miododajne zarośla z nawłocią, wierzbówką czy wierzbami zupełnie naszym pszczołom wystarczą. Często jednak mamy do czynienia z przerwą w kwitnieniu okolicznych roślin. Tę lukę czasową znakomicie wypełni jednoroczna facelia błękitna (Phacelia tanacetifolia), której fioletowe lub błękitne kwiaty zebrane są w wyjątkowo dekoracyjne kwiatostany zwinięte na kształt pastorału mają bardzo wysoką wydajność nektarową i pyłkową. Ma krótkim okres wegetacji, trwający tylko80-90 dni. Można ją wysiewać od wczesnej wiosny (nawet na zmarzniętą glebę) do połowy lipca.

Kiedy wiemy już, jakie rośliny otaczają naszą pasiekę i wstępnie oszacowaliśmy okres ich kwitnienia, łatwo zauważyć czy w naszej okolicy występuje tzw. okres bezwziątkowy - bardzo niekorzystny czas, kiedy pszczołom brakuje nektaru i pyłku.

Jak nie zmarnować miodu

Mało kto ma własną pasiekę, niemal każdy jednak kupuje gotowy, naturalny miód od pszczelarza. Warto wiedzieć jak go przechowywać, by nie stracił swoich cennych, leczniczych właściwości. Powinno należy go trzymać w szczelnie zamkniętych pojemnikach, z dala od światła, w suchym i chłodnym miejscu (6-10(C)(. Światło i zbyt wysoka temperatura niszczą inhibiny (naturalne enzymy występujące w miodzie). Nie powinniśmy go też podgrzewać ani tym bardziej gotować. Już w temperaturze 50(C słabnie działanie większości zawartych w nim enzymów, a przy 80(C zanika zupełnie.

W dobrych warunkach miód można przechowywać nawet 3 lata bez obawy o utratę jego cennych właściwości.





Brak komentarzy