Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Różaneczniki (Rhododendrony) odporne na mróz

Rozmawiała Małgorzata Łączyńska
21.03.2011 , aktualizacja: 22.03.2006 14:40
A A A Drukuj
Rododendrony odporne na mróz najlepiej posadzić na rabacie z innycmi różanecznikami i azaliami. Na przełomie maja i czerwca tworzą bajeczne widowisko w ogrodzie.

Rododendrony odporne na mróz najlepiej posadzić na rabacie z innycmi różanecznikami i azaliami. Na przełomie maja i czerwca tworzą bajeczne widowisko w ogrodzie. (Fot. Jan Ciepłucha)

Przedstawiamy absolutny przebój na rok 2004! Rododendrony, które nie boją się tęgich, nawet 40-stopniowych mrozów. Teraz te wspaniałe rośliny będzie można bezpiecznie uprawiać także w najzimniejszych rejonach naszego kraju. Tę nowość miłośnicy różaneczników zawdzięczają fińskim naukowcom. Rozmowa z Janem Ciepłuchą, jednym z największych polskich szkółkarzy, który uzyskał licencję na wprowadzenie odpornych na mróz odmian na polski rynek.
Produkcję nowych odmian rododendronów odpornych na tak niskie temperatury Finowie powierzyli właśnie pańskiej szkółce. To raczej nie przypadek?

Od dwudziestu lat zajmuję się produkcją roślin wrzosowatych. W swojej szkółce mam 140 odmian różaneczników i azalii. Sprzedajemy je do kilkunastu krajów świata i pokazujemy na wielkich targach ogrodniczych - toteż Finowie sami nas znaleźli.

Czy może Pan coś powiedzieć o pracach badawczych nad mrozoodpornymi odmianami?

Naukowcy z Uniwersytetu w Helsinkach pracowali nad nimi około 30 lat. Było to bardzo kosztowne doświadczenie. Przetestowano dziesiątki tysięcy roślin, by uzyskać tych kilka wyjątkowych okazów.

Jakie są ich zalety?

Przede wszystkim fantastyczna mrozoodporność. Podkreślę też, że to rośliny niezwykle efektowne - wszystkie mają piękny zwarty pokrój, sztywne pędy, które nie wyłamują się pod ciężarem śniegu, a do tego są zahartowane na ciężkie zimy - to ważne, gdyż rododendrony zawiązują pąki kwiatowe pod koniec lata i jeśli przemarzną, nie kwitną w kolejnym sezonie.

Którą ze śnieżnych piękności szczególnie Pan poleca?

Spośród tych wspaniałych odmian w delikatnej palecie kolorów - od śnieżnobiałej poprzez kremowy do różowych i czerwonoróżowych - najbardziej znany i sprawdzony jest rododendron 'Helsinki University'. To krzew najsilniej rosnący (po dziesięciu latach ma wysokość od 1,5 do 1,8 m). Urzeka urodą wytwornych różowo-cieniowanych kwiatów z pomarańczową plamką w środku, skupionych w wyniosłych kwiatostanach. Jego młode liście - wiosną lekko czerwonawe - w sezonie są w kolorze żywej zieloni i błyszczące. 'Helsinki University' wytrzymuje temperaturę nawet do 39 st. C poniżej zera. Warto go mieć w swojej kolekcji.

Czy pozostałe odmiany są równie atrakcyjne?

'Peter Tigersteadt' - ma najciemniejsze liście w tej grupie, podłużne i łódkowato wygięte do dołu, a kwiaty białe z bordowym oczkiem. Niestraszne mu mrozy nawet do -34 st. C! Jest troszkę niższy niż 'Helsinki University' (1,2 -1,5m), dzięki wyprostowanym sztywnym pędom z łatwością opiera się nagromadzonym na gałązkach czapom śniegu.

Kwitnący w kolorze śnieżnobiałym 'Mikkeli' ma natomiast ciekawie pofałdowane liście i zwarty, krępy pokrój. Ładnie rozświetli ogrodowe zakątki. A różową plamę na ciemnej rabacie stworzą 'Helliki' i 'Haga'.

Absolutną rewelacją jest ciemnoczerwono kwitnąca odmiana 'Elvira' z grupy Repens. Rośnie bardzo wolno, dorasta zaledwie do 50 cm i wytrzymuje bez uszkodzeń spadki temperatury do -34 st. C! To całkowita nowość, która ładnie komponuje się z miniaturowymi iglakami.

W jakim towarzystwie warto posadzić te fińskie piękności?

Jeśli będziemy uzupełniać rabatę z azalii i rododendronów, posadźmy je w jej pośrednim piętrze pomiędzy wysokimi na dalszym planie a karłowatymi z frontu. Oprócz roślin z rodziny wrzosowatych (mających podobne wymagania), wrzosów i wrzośców, magnolii, kalmii, kiścieni, golterii czy borówek dobrym towarzystwem są również karłowate świerki, jodły, kolumnowe cisy czy jałowce. 'Peter Tigersteadt', 'Haga' czy 'Elvira' urozmaicą każdy trochę monotonny iglasty ogródek. Nie należy ich jednak sadzić obok zbyt ekspansywnych jałowców chińskich lub płytko korzeniących się drzew, takich jak jabłonie ozdobne, śliwy, jesiony. Dobrze natomiast czują się w towarzystwie buków i dębów.

Co na koniec moglibyśmy przekazać naszym czytelnikom?

Moje ponaddwudziestoletnie doświadczenie z tą grupą roślin przekonało mnie o tym, że te piękne krzewy potrafią naprawdę wiele przetrzymać. Warto zaryzykować i posadzić je u siebie. Upiększą także każdy taras - w obszernej donicy mogą rosnąć nawet wiele lat. Jeśli stworzymy im dobre warunki, będą silne i dadzą sobie radę z potencjalnymi chorobami. Trzeba jednak kupować je ze sprawdzonych źródeł, wychodzą wtedy spod ręki fachowców. W dobrych szkółkach są wolne od chorób i szkodników, prawidłowo odżywiane przez pierwsze, najtrudniejsze lata życia - mają więc dobry start, mocny, dobrze ukształtowany system korzeniowy i dobrze rokują.

Jak im się dalej powiedzie - wszystko zależy od nowych opiekunów.

Zobacz także
Brak komentarzy