Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Męczennica - Passiflora

Wiesław Gawryś
21.03.2011 , aktualizacja: 30.03.2006 12:30
A A A Drukuj

Fot. Wiesław Gawryś

Żadna roślina nie jest tak związana z Wielkanocą jak passiflora, po polsku zwana też męczennicą. W jej oryginalnie zbudowanych kwiatach dopatrywano się symboliki Męki Pańskiej.
Zanim męczennica dotarła w XVIII wieku do Europy, już od prawie stu lat cieszyła się sławą rośliny niezwykłej. Stało się to za sprawą misjonarzy, którzy przywieźli z Meksyku rysunki jej kwiatów. Włoski uczony mnich Jacomo Bosio dopatrzył się w nich elementów, które obrazują mękę Chrystusa na krzyżu i narzędzia tortur. Ilustracje te włączył do swojego religijnego traktatu. Nic więc dziwnego, że łacińską nazwę Passiflora nadano roślinie od słów passio - cierpienie i flos - kwiat.

Rodzinnym domem męczennic są deszczowe lasy w tropikalnych regionach Brazylii, Argentyny oraz Meksyku. Rośnie tam ponad 90 procent gatunków tych wieloletnich pnączy o drewniejących pędach. Wspinają się one wśród gęstwiny zieleni ku światłu dzięki wąsom, którymi owijają się wokół innych roślin.

Droga do sławy

Gatunkiem, który pierwszy dotarł do Europy, była pięknie kwitnąca męczennica błękitna (P. cearulea). Początkowo uprawiano ją tylko w ogrodach botanicznych i prywatnych kolekcjach. Gdy sprowadzono inne gatunki, hodowcy pokusili się o ich krzyżowanie. W 1820 roku powstały pierwsze mieszańce. Prawdziwy boom rośliny te przeżywały na początku XX wieku. Uprawiano je w domach i oranżeriach, a pisma ogrodnicze rozpisywały się na ich temat.

Obecnie dla ozdoby uprawia się wiele różnobarwnych odmian. Niektóre męczennice (np. pasiasta) mają niewielkie kwiaty, ale za to dekoracyjne liście.

Owoce tych roślin są owalne lub kuliste. U niektórych gatunków, takich jak np. męczennica jadalna, zwana też marakują, mają one wspaniały smak i aromat.

Tajniki uprawy

Stosunkowo najbardziej znana jest męczennica błękitna i jej odmiany, które bywają w sprzedaży zwykle wiosną i latem. W sklepie wybierajmy okazy z wieloma zamkniętymi pąkami. Najczęściej roślina ma już zamontowaną podpórkę, którą trzeba wzmocnić lub przedłużyć, gdy pędy się rozrosną. Można uprawiać ją przez cały rok w domu, nadaje się też do uprawy na balkonie, w skrzynce lub w doniczce. Wystawiamy ja tam pod koniec maja. Świetnie kwitnie przez całe lato, aż do września, kiedy należy ją zabrać do mieszkania.

Światło.

Rośliny te dobrze się rozwijają i kwitną tylko w jasnych miejscach. W domu najlepsze jest światło rozproszone, bo ostre promienie przechodzące przez szybę powodują żółknięcie liści. Na balkonie można je uprawiać w pełnym słońcu.

Temperatura.

Wysoka temperatura latem (20-25°C) to warunek, by męczennica zawiązała pąki kwiatowe. Natomiast okres zimowego spoczynku wszystkie gatunki powinny spędzać w chłodzie, każdy w trochę innej temperaturze (olbrzymia i pasiasta: 15-18°C, błękitna, jadalna i koralowa: 8-10°C).

Woda.

W okresie wzrostu rośliny te wypijają sporo wody, a podczas upału trzeba je podlewać nawet dwukrotnie w ciągu dnia. Będą także wdzięczne za zraszanie. Zabieg ten najlepiej wykonywać rano (podczas zraszania na słońcu mogą powstawać jasne plamy).

Od września do marca podlewanie ograniczamy, nie dopuszczając jednak do przesuszenia podłoża.

Nawożenie.

Męczennice są dosyć żarłoczne. Gdy rosną i zawiązują pąki (od marca do września) zasilamy je co 7-14 dni wieloskładnikowym nawozem, najlepiej w płynie (np. Agrecol do roślin doniczkowych, Biohumus do roślin kwitnących) lub o spowolnionym działaniu w formie granulek dodawanych do podłoża przy przesadzaniu (np. Planton Cote i Osmocote).

Cięcie. Pnącza te warto przycinać co roku wczesną wiosną, by pobudzić je do rozkrzewiania się i zawiązywania pąków. Skracamy wszystkie pędy, pozostawiając na nich od 4 do 7 węzłów. Jeśli roślina zbyt silnie się rozrasta, przycinamy ją także latem (nie wycinając pędów z pąkami kwiatowymi).

Przesadzanie.

Młode, 2-3-letnie egzemplarze przesadzamy każdej wiosny do żyznej i próchnicznej ziemi (np. uniwersalnej), o odczynie lekko kwaśnym. Wybieramy doniczkę tylko o 1-2 cm szerszą od poprzedniej (w zbyt dużej roślina nie będzie kwitnąć). U starszych okazów wymieniamy tylko wierzchnią, 2-3-centymetrową warstwę ziemi. Uprawiając męczennice w szklarni, lepiej zagłębiać je w podłożu wraz z doniczką.

Sporządzanie sadzonek. Części pędów, z których robimy sadzonki, powinny być dojrzałe, ale jeszcze nie zdrewniałe, z 2-4 węzłami. Ukorzeniają się łatwo w pojemniku wypełnionym wilgotną mieszanką piasku z torfem. Sadzonki okrywamy przezroczystą folią, często zraszamy i wietrzymy. Gdy po 3-4 tygodniach pojawią się korzenie, sadzimy rośliny do doniczek.

Wysiew nasion. Jeśli męczennica zawiąże owoce, wyjmujemy z nich nasiona i płuczemy na sitku pod strumieniem wody. Gdy przeschną, wysiewamy je do skrzynki ze zdezynfekowanym podłożem (np. wyprażonym 3 tygodnie wcześniej w piekarniku). Przykryte folią (pamiętajmy o wietrzeniu) wzejdą po 2-3 tygodniach. Gdy wytworzą 2-4 liście, przesadzamy je do doniczek.

Co dolega męczennicy

- Liście blade z pajęczynką na spodzie - przędziorki. Rośliny opryskujemy jednym z preparatów: Nissorun 10 EC lub Rufast. Zabieg powtarzamy 2-3-krotnie co 7-10 dni.

- Skupiska zielonych lub szarych owadów na końcach pędów - mszyce. Zwalczamy je jednym z preparatów w aerozolu, np. ABC na mszyce, Substral Polysect, albo za pomocą tabletek doglebowych, np. Provado Combi Pin lub Tarcznik.

- Na pędach "kłaczki waty" - wełnowce. W podłożu umieszczamy pałeczki (patrz wyżej) lub opryskujemy roślinę preparatem Actellic.

ZOBACZ TAKŻE
  • Męczennica - Passiflora sirions 21.04.07, 13:38

    Właśnie piję sok multiwatima, i w składzie jest passiflora...nie wiedzialem, że to roślina o takiej otoczce kulturalno-mentalnej;)Pozdrawiam!»