Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Azalia - Rhododendron

Monika LATKOWSKA
21.03.2011 , aktualizacja: 25.03.2003 16:09
A A A Drukuj
Kwiaty doniczkowych azalii są zazwyczaj pełne,
choć bywają też odmiany pojedyncze, jednolicie
zabarwione lub dwubarwne. Ich płatki mogą mieć
pofałdowane brzegi.

Kwiaty doniczkowych azalii są zazwyczaj pełne, choć bywają też odmiany pojedyncze, jednolicie zabarwione lub dwubarwne. Ich płatki mogą mieć pofałdowane brzegi. (Fot. Paweł Słomczyński / AG)

Azalie zakwitają w zimie, gdy trwa karnawałowe szaleństwo. Urocze, całe w falbankach, zasługują na tytuł kwiatowej królowej balu.
Doniczkowe azalie, nazywane indyjskimi (Azalea indica), są wyjątkowo wytworne. Drobniutkie, centymetrowej długości liście - ciemnozielone i błyszczące od góry, od spodu szarawe - tworzą obramowanie dla kilkakrotnie większych, zazwyczaj wielopłatkowych kwiatów w romantycznych odcieniach różu lub w niewinnej bieli. Te, które mają mniej falbanek, stroją się w pęczki długich, zalotnie podkręconych pylników. Brakuje tym roślinom tylko zapachu, roztaczanego przez niektóre ogrodowe gatunki. Doniczkowe azalie zwykle kwitną ponad miesiąc, możemy jednak cieszyć się nimi od września - kiedy to pąki rozwijają pierwsze ich odmiany - aż do początków lata, bo wówczas kończy się czas odmian najpóźniejszych. Krzewy azalii indyjskich są niewielkie, trzeba czekać długie lata, by przekroczyły wysokość pół metra, ale łatwo się rozgałęziają. Doskonale nadają się na pokojowe bonsai. Ogrodnicy potrafią również tworzyć z nich zgrabne, metrowe drzewka, szczepiąc je na pniach szybciej rosnących gatunków.

Azalii indyjskich nie można spotkać w naturze, są to najprawdziwsze rośliny salonowe. Wywodzą się od zimozielonych, zimozielonych, nie znoszących mrozu różaneczników (Rhododendron simsii), rosnących w górskich lasach Chin i Tajwanu. Dzięki wielokrotnemu krzyżowaniu z innymi gatunkami ich uroda rozkwitła. Przystosowały się do uprawy w doniczkach, jednak pozostałych przyzwyczajeń nie zmieniły. Ponieważ w pomieszczeniach trudno utrzymać łagodny klimat wilgotnego lasu, z pielęgnacją tych roślin są kłopoty. Warto jednak poświęcić im trochę czasu. Satysfakcja z posiadania pięknej azalii wynagrodzi nam wszelkie poniesione trudy.

Ważne przy zakupie

Kupując azalię, sprawdźmy, czy ziemia w doniczce nie przeschła, bo wówczas istnieje ryzyko, że roślina niebawem to ciężko odchoruje, więc lepiej z niej zrezygnować. Wybierajmy zdrowe okazy z gęstymi, dobrze ulistnionymi pędami, które mają nieco rozwiniętych kwiatów i liczne pąki. W mroźny dzień roślinę starannie owińmy papierem. Zbyt słabo zabezpieczona ulegnie przemrożeniu i po niedługim czasie zgubi liście i kwiaty.

Zima i wiosna - w domu

Światło.

W mieszkaniu roślinie trzeba zapewnić jak najwięcej światła. Zimą nawet na parapecie południowego okna nie będzie miała za dużo słońca.

Temperatura. Najlepiej, gdy powietrze wokół azalii jest chłodne (12-15°C) i wilgotne, nie stawiajmy jej więc w pobliżu gorącego kaloryfera. Nie stawiajmy jej też przy uchylonym oknie, bo lodowaty powiew wiatru może okazać się dla rośliny zabójczy. Szkodzi jej również przebywanie w zimnych (około 4°C) pomieszczeniach. Jeśli chcemy, by zdobiła cieplejszy pokój, po przyniesieniu z kwiaciarni pozwólmy jej przez dwa dni stać w chłodnym miejscu, by zmniejszyć szok przeprowadzki.

Podlewanie. Azalii służy lekko wilgotne podłoże (jeżeli choć na krótko przeschnie, liście i kwiaty zaczynają opadać). Do podlewania używamy miękkiej (bez wapnia) i nie zawierającej chloru wody, np. przegotowanej, o temperaturze pokojowej. Roślinę nawadniamy obficie, tak aby cała bryła korzeniowa była nasączona wodą. Jej nadmiar wylewamy z podstawki, żeby korzenie nie zgniły. Roślina bardzo lubi być często zamgławiana, (jednak jej kwiatów nie należy skrapiać).

Nawożenie. Kwitnące rośliny dokarmiamy co 3 tygodnie specjalnym nawozem dla azalii lub dla roślin kwitnących.

Przesadzanie.

Sprzedawane w kwiaciarniach azalie zwykle mają doniczkę całkowicie wypełnioną korzeniami. Taki okaz, gdy przekwitnie, należy przesadzić do nieco większego pojemnika. Azalii służą płaskie, szerokie doniczki. Dobrze też rośnie w typowych, cylindrycznych, jeśli mają one duże otwory odpływowe, a na dnie umieścimy grubą warstwę drenażu. Do uprawy najlepiej używać specjalnego podłoża dla

azalii, które kupimy w sklepie ogrodniczym, lub ziemi uniwersalnej zmieszanej z torfem wysokim. Odczyn podłoża powinien być kwaśny (pH 4,0-5,5). Korzeni nie rozrywajmy, nawet jeśli są bardzo zbite. Roślinę trzeba posadzić na tej głębokości, na jakiej rosła poprzednio.

Przycinanie.

Bezpośrednio po przesadzaniu regulujemy kształt korony, skracając nadmiernie wydłużone pędy. Możemy też obciąć najniżej wyrastające gałązki, co pozwoli nam po kilku latach uzyskać kształtne miniaturowe drzewko.

Pod koniec maja, gdy miną przymrozki, azalię trzeba wynieść pod chmurkę. Najlepiej zadołować ją na rabacie lub w balkonowej skrzyni, w miejscu osłoniętym od wiatru i lekko ocienionym. Cały czas dbajmy, by miała wilgotne podłoże, a w czasie podlewania zraszajmy liście. Do połowy sierpnia co 2-3 tygodnie azalię należy zasilać. Ogrodnicy zalecają początkowo stosować nawóz zawierający dużo azotu, który pobudza pędy do wzrostu, a od początku lipca - mieszanki o większej zawartości fosforu i potasu, korzystnie wpływające na kwitnienie. Doskonałe efekty daje nawożenie azalii na przemian nawozami mineralnymi i organicznymi (np. roztworem gnojowicy). Można też przez cały czas stosować nawóz dla różaneczników. Roślinę wnosimy do mieszkania pod koniec września.

Błędy w uprawie

Liście bladozielone - za ciemno.

Zimą do pomieszczeń dociera mało słońca. Wiosną stan rośliny się polepszy. Takie objawy wywołuje też podlewanie tzw. twardą wodą (z wapniem); dostarczajmy wtedy roślinie wodę przegotowaną, zakwaszoną kilkoma kroplami soku z cytryny.

Liście czernieją - za chłodno. Przenieśmy roślinę do pomieszczenia o temperaturze powyżej 10°C.

Kwiaty się nie otwierają - zalanie (podsuszmy nieco podłoże) lub za wysoka temperatura - wtedy konieczna jest zmiana miejsca na chłodniejsze.

Dr M. Latkowska jest pracownikiem Katedry Roślin Ozdobnych SGGW w Warszawie

ZOBACZ TAKŻE
Brak komentarzy