Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Trawy ozdobne w donicach na balkonie i tarasie

Piotr Syga, architekt krajobrazu
31.08.2011 , aktualizacja: 31.08.2011 13:42
A A A Drukuj
Trawy ozdobne. Oryginalny i łatwy w pielęgnacji zestaw na każdy słoneczny balkon: piękne trawy - w donicy turzyca, a w skrzynce imperata oraz iglaki, rozchodniki i wrzosy

Trawy ozdobne. Oryginalny i łatwy w pielęgnacji zestaw na każdy słoneczny balkon: piękne trawy - w donicy turzyca, a w skrzynce imperata oraz iglaki, rozchodniki i wrzosy (Fot. Piotr Syga)

Delikatne i zwiewne trawy ugruntowały już swoją pozycję na rabatach. Warto więc zrobić kolejny krok i tworzyć z nich efektowne kompozycje w balkonowych i tarasowych pojemnikach.
Dzięki różnorodności form i kolorów trawy ozdobne są niezmiernie atrakcyjne i uniwersalne pod względem zastosowania. Tam, gdzie brakuje miejsca i prawdziwego gruntu pod nogami, warto sadzić je w pojemnikach. Dodając je do jakiejkolwiek roślinnej kompozycji, możemy mieć pewność, że wyjdzie jej to na dobre. Pod tym względem trawy są wyjątkowe. Kępy ich długich wąskich liści wyglądają lekko, a zarazem dynamicznie i stanowią mocny kontrast dla innych grup roślin. Fenomenem jest też to, że efektowne kompozycje można tworzyć z samych traw.

Trawy w słońcu i na wietrze

Na balkonach i tarasach, zwłaszcza tych na wysokich piętrach, panują bardzo trudne warunki. Przeważnie jest wietrznie, a latem doskwiera upał, zimą zaś mróz. Żadne inne rośliny nie poradzą sobie tam lepiej niż trawy, które wręcz zostały stworzone do tego, aby szarpały je wichury, a słońce paliło źdźbła. Ponadto obsadzone nimi pojemniki są ozdobą przez cały rok. Trawy bowiem zasychają na zimę, nabierając ciepłego słomkowego koloru i w niezmienionej formie pozostają do wiosny, często też nie tracąc pióropuszy swoich kwiatostanów. Ich zimowa szata jest więc bardzo efektowna. Do sadzenia traw nadają się wszelkie pojemniki. Powinny być jednak dobrane do wielkości roślin. Dlatego największe egzemplarze, np. miskanty najlepiej sadzić do ciężkich donic lub drewnianych skrzyń. Zwarta masa sztywnych łodyg jest bowiem jak żagiel na wietrze i przy silniejszych podmuchach zbyt lekkie doniczki mogłyby się wywracać. Niewielkie gatunki traw uroczo wyglądają sadzone grupowo, np. w płytkich, obszernych misach, w których podłoże zostało przysypane ozdobnym żwirem i kamieniami.

Trawy zadziwiają urodą

Uroda niektórych liści jest wyjątkowa. Dotyczy to szczególnie odmian od wiosny nieustannie zmieniających barwę, by pod koniec sezonu osiągnąć maksimum urody. Taka jest np. imperata 'Red Baron', która pod koniec lata przypomina strzelające z donic płomienie. Oryginalną kolorystyką i formą wyróżnia się też turzyca 'Bronze Form'. Ma bardzo wąskie liście do 1 m długości, które sprawiają wrażenie lekko zaschniętych. Jednak ich przewieszające się z pojemników kępy prezentują się świetnie. Kolejnym oryginałem jest tatarak trawiasty, który często błędnie uważamy za trawę. Ta nieduża roślina łatwo wpada w oko dzięki charakterystycznym liściom. Ich wachlarzowaty układ odbiega wyglądem od gatunków tworzących poduchowate kępki lub mających wyprostowany pokrój. Jeszcze większym oryginałem jest sit. Traw nie zdobią same liście, lecz również kwiaty. Najpiękniejsze pod tym względem są rozplenice. Mają puszyste niczym wierzbowe kotki i, w zależności od odmiany, różnie zabarwione kwiatostany. Są tak efektowne, że wykorzystuje się je na kwiat cięty jako dodatek do rozmaitych kwiatowych kompozycji.

Co lubią trawy ozdobne

Trawy z nielicznymi wyjątkami wręcz uwielbiają rosnąć na słonecznych stanowiskach. W miejscach, gdzie dociera mniej światła, nie wybarwiają się w pełni, a po obfitych opadach mogą zagniwać. Dotyczy to przede wszystkim gatunków lubiących przepuszczalne, niezbyt wilgotne podłoże, np. kostrzew. Pozostałe powinno się jednak sadzić w podłożach utrzymujących wilgoć, a przy tym żyznych. Rosnące w pojemnikach dobrze odżywione okazy są bowiem jędrne i okazałe, cieszą więc swoim wyglądem. Mogą jednak okazać się bardziej wrażliwe na działanie niskich temperatur. Dlatego trawy, które cały rok spędzają na balkonie trzeba nawozić, lecz nie dłużej niż do końca lipca. Zaschnięte jesienią źdźbła pozostawiamy do wiosny. Ścinamy je dopiero w kwietniu. Wysokie miskanty tniemy mniej więcej 20 cm nad ziemią, odmiany mniejsze, odpowiednio niżej. Warto też wiosną skracać blisko o połowę liście kostrzewy, bo po cięciu kępy będą jeszcze ładniejsze i gęściejsze. Kostrzewy możemy przycinać także w ciągu sezonu.

Nie zawsze na zawsze

Większość oferowanych w sprzedaży traw to gatunki i odmiany wieloletnie, które mogą zimować. Dotyczy to jednak uprawy w gruncie. Egzemplarze, które sadzimy w donicach, mają zimą znacznie gorsze warunki. Dlatego trawy średnio odporne na mrozy, jak np. niektóre rozplenice, w pojemnikach zwykle zimy nie są w stanie przetrwać. Można temu zapobiegać, sadząc takie rośliny w obszernych skrzyniach o izolowanych ściankach, np. płytami styropianowymi. Jesienią podłoże trzeba też grubo ściółkować korą, a źdźbła związywać w pęki przypominające snopki. Zewnętrzne ich części będą chroniły wnętrze kępy, a przy tym rośliny uzyskają oryginalny wygląd. Jest też inne podejście. Wrażliwe na chłody odmiany traktujmy jako rośliny sezonowe. Ma to tę zaletę, że wówczas pojemnikowy ogródek co roku może wyglądać zupełnie inaczej, nie opatrzy się więc i unikniemy monotonii.



















Komentarze (5)

Zaloguj się
  • avatar

    Gość: Danuta

    0

    Ale połaczenie traw z kwiatami nadaje niepowtarzalny urok balkonom. Z kwiatami i kolorowymi liscmi!

  • avatar

    0

    Trawy bardzo mi się podobają i na pewno jedna doniczka, to by się przydała z trawą na balkonie.Teraz jak widać odmiany traw, są naprawdę ładne i na pewno dodały by balkonowi uroku.Basia

  • avatar

    0

    Choć ja się z Ewa trochę zgodzę - jak się ma mały balkon to warto go zagospodarwoać na cos bardziej szlachetnego niż trawy...

  • avatar
  • avatar

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX