Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Sarna. Leśna ślicznotka

Tekst dr Andrzej G. Kruszewicz, dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie
21.03.2011 , aktualizacja: 26.02.2010 15:17
A A A Drukuj
Taka idylla jest możliwa, jeśli tylko sarnie matki nie są niepokojone przez wałęsające się lub kłusujące psy

Taka idylla jest możliwa, jeśli tylko sarnie matki nie są niepokojone przez wałęsające się lub kłusujące psy (Fot. Shutterstock)

Piękne, smukłe i zgrabne sarny są lubiane przez wszystkich. Nawet gdy pasą się na polach i zjedzą trochę zboża, i tak rolnicy im to wybaczają. Bo jak tu się gniewać na tak piękne zwierzęta?
Mimo że prawie każdy z nas widział sarny, bardzo niewiele osób zna ich zwyczaje. Tymczasem zwierzęta te są pod wieloma względami absolutnie wyjątkowe. Sarna z jeleniem nie stworzą pary

Na początek warto wyjaśnić, o jakie zwierzę chodzi, ponieważ sarna jest często mylona z innymi gatunkami. Najbliższym jej kuzynem w naszej faunie jest jeleń. Mieszkańcy miast zwykle uważają sarny za młode jelenie lub ich samice. Czym się więc różnią te dwa gatunki? Po pierwsze, są zupełnie innej wielkości. Byk, czyli samiec jelenia, to "ciężki kaliber" - może ważyć ponad 200 kg, a jego potężne poroże - dobrych kilka kilogramów. Kozioł (jak nazywany jest samiec sarny) z wagą około 20 kg to przy nim kruszyna. Jelenie zasiedlają duże kompleksy leśne, dlatego ich wytropienie jest sprawą tak trudną.

Co innego sarny. Te łatwo spotkać na spacerze za miastem. Zwierzęta te żyją w lasach, na łąkach i polach w całym kraju, z wyjątkiem wysokich gór. Sarny to kosmopolitki, zamieszkują prawie całą Europę. Nie ma ich tylko na odległych wyspach - w Irlandii i na Islandii. Szwecję zasiedlają na południu, a Hiszpanię na północy. Samca sarny poznamy po parostkach, potocznie i nieprawidłowo nazywanych rogami. Zwierzęta zrzucają je co roku jesienią, w październiku lub listopadzie. Wiosną parostki zaczynają odrastać i wtedy pokrywa je ukrwiona skóra, tzw. scypuł. W maju są już w pełni rozwinięte. Kozioł może mieć maksymalnie trzy rozwidlenia na każdym z poroży (młody - zwykle jedno). Wraz z wiekiem rogacza stają się coraz większe, cięższe i obficiej uperlone (czyli pokryte brązowymi rozrostami przy nasadzie). Młode, jednoroczne rogacze mogą mieć patyczkowate parostki bez rozwidleń.

Koza "na macierzyńskim"

Zimą sarny żyją w stadach, ale na wiosnę stają się samotnikami. Samce zaczynają ze sobą walczyć o jak najlepsze terytoria. Utarczki nasilają się w lipcu, kiedy samce zaczynają starać się o samice. Ciąża u saren trwa aż 10 miesięcy. W maju samice, zwane kozami, rodzą jedno lub dwa koźlęta. Młode zaraz po urodzeniu ważą około kilograma i przez pierwsze dni leżą bez ruchu, czekając na karmienie. W pierwszym tygodniu życia ich wyłącznym pokarmem jest mleko matki. Od drugiego tygodnia skubią coraz więcej roślin, by po miesiącu odżywiać się tylko nimi. Usamodzielniają się jesienią, ale często pozostają z matką do następnej wiosny. Pomimo wielu wrogów naturalnych, kolizji z samochodami, działalności kłusowników i myśliwych w wielu regionach kraju sarny są coraz liczniejsze. Dlatego tak łatwo je spotkać podczas wycieczki za miasto. Przeciętna sarna żyje zaledwie kilka lat, ale rekordzistki dożywają 15-17. W ogrodach zoologicznych znane są zwierzęta nawet 25-letnie. Żeby wspierać ten gatunek, warto zakładać śródpolne remizy, czyli skupiska krzewów dające sarnom pokarm i schronienie. Dokarmianiem zimowym zajmują się leśnicy i myśliwi i lepiej nie robić tego na własną rękę, ponieważ możemy zwabić sarny w miejsce dla nich niebezpieczne. Spacerując z psem w miejscach, gdzie przebywają sarny, trzymajmy go na smyczy, bo gonitwa za sarną dla psa jest zabawą, ale dla sarny to przerażająca ucieczka, podczas której zwierzę traci rezerwy energii potrzebne w razie ostrych mrozów do przetrwania.

Amatorka kwiatków

Pokarmem saren jest około 80 gatunków roślin. Żerująca sarna skubie pojedyncze listki i pędy, poszukując tych roślin, na które ma apetyt. Sarny rozpoznają je po smaku i zapachu. Połowę diety stanowią różne zioła. Czasem sarny zapuszczają się do ogrodów, gdzie potrafią poczynić spore spustoszenia. Nie są niestety wybredne, zgłodniałe mogą spałaszować w zasadzie wszystko. Jedynym sposobem na uniknięcie ich wizyt jest więc wysokie (2-3 m) ogrodzenie.

Zobacz również:

Zajączek wegetarianin

Karmnik dla ptaków - jak uniknąć bałąganu wokół karmnika

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Brak komentarzy