Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Iglaki u fryzjera

Tekst Małgorzata Łączyńska Za konsultację dziękujemy państwu Agnieszce i Jackowi Kordusom ze szkółki Dobry ogród.
21.03.2011 , aktualizacja: 08.11.2006 13:00
A A A Drukuj
Formowanie starego jałowca. Roślinę prześwietlono pozostawiając jedynie ozdobne

Formowanie starego jałowca. Roślinę prześwietlono pozostawiając jedynie ozdobne "chmurki" na końcach głównych pędów. Latem za pomocą nożyc koryguje się ich wygląd. (Fot. Wojciech Surdziel /AG)

Kształtowanie bryły, poszukiwanie wyrafinowanej formy... Cięcie roślin iglastych to zajęcie z pogranicza ogrodnictwa i sztuki.
Zimą rośliny iglaste mają swoje przysłowiowe pięć minut. Możemy je podziwiać w całej wspaniałości. Jałowce eksponują wtedy swoje szarości i błękity, żywotniki i cyprysiki - soczyste zielenie i złocistości. Na zgrzebnym kolorystycznie zimowym tle wyraźniej widać również wyrafinowane kształty iglaków. Niektóre gatunki, szczególnie te karłowe, przez lata dobrze utrzymują swój naturalny pokrój. Innym można z powodzeniem pomagać sekatorem. Systematyczne strzyżenie pozwala iglakom zachować "wieczną młodość", a starszym okazom przywraca efektowny wygląd.

Uformowane piękno

Umiejętnie strzyżone przez lata iglaki to prawdziwe rarytasy, które mogą uświetnić wiele ogrodowych wnętrz. Znamy je jako tradycyjny element tzw. ogrodów formalnych, w których królują proste ścieżki, żywopłoty i geometryczne podziały przestrzeni. W takich kompozycjach, najczęściej ściśle powiązanych z architekturą, obowiązują dobrze wyważone proporcje. Toteż dywany płożących jałowców, żywopłoty z tui czy cisowe kolumny aż się proszą o perfekcyjnie strzyżenie. O sekatorze nie powinni zapominać również właściciele, ogrodów na dachach, na tarasach i patio. Te miejsca chętnie ozdabiamy przecież iglakami, zazwyczaj w pojemnikach. Cięcie jest też ważne,gdy chcemy jak najlepiej wykorzystać przestrzeń małego ogródka czy skalniaka i pomieścić tam sporo różnorodnych gatunków.

Prócz wspominanych form geometrycznych sekatorem można nadać iglakom naprawdę ciekawe kształty i wcale nie muszą to być zielone rzeźby przedstawiające zwierzęta czy ptaki. Najpiękniejsze i bardzo ostatnio poszukiwane są stylizowane umiejętnym cięciem rośliny o formach zbliżonych do naturalnych. Uświetniają one tak lubiane zakątki w japońskim stylu.

Wybieramy rośliny

Chwytając za sekator zawsze trzeba określić cel, odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki efekt chcielibyśmy uzyskać. To decyduje o tym, jakie rośliny wybierzemy. Innych gatunków czy odmian potrzeba na żywopłot, inne dobre są do strzyżenia w regularny stożek, spiralę czy kulę, a jeszcze inne - gdy chcemy formować okaz do ogrodu japońskiego lub do uprawy w donicy. Z rośliną trzeba bowiem współpracować. Z płożącego jałowca nie da się zrobić kolumny, a żywotnika olbrzymiego trzymać w doniczce!

Do strzyżenia najlepiej nadają się odmiany wolniej rosnące. Dają one krótsze przyrosty, ładniej się zagęszczają i - co nie bez znaczenia - mniej z nimi pracy. Początkujący powinni wybierać gatunki tzw. łatwe i odporne. Klasyka to cisy (Taxus) i żywotniki (Thuja). Ich urodę naprawdę trudno zepsuć (ale uwaga, żywotnik olbrzymi - Thuja plicata - rośnie zbyt szybko, więc mogą z nim być kłopoty). Dobrze znoszą cięcie również jałowce pośrednie (Juniperus x media), wirginijskie (Juniperus virginiana), sabińskie (Juniperus sabina)i płożące (Juniperus horizontalis). Zaawansowani mogą sięgnąć po cyprysik groszkowy (Chamaecyparis pisifera), choiny (Tsuga) i modrzewie (Larix).

Sosny są wyjątkowe

Osobom cierpliwym i pracowitym można polecić do formowania także sosny. Najlepsze są kosówki (Pinus mugo), bo rosną wolno. Kto chciałby formować silnie rosnącą sosnę czarną (Pinus nigra), musi się liczyć z tym, że po latach pomimo skracania trzeba jej pozwolić na wzrost do dwóch, trzech, a nawet więcej metrów. Tylko wtedy proporcja pomiędzy grubością pnia a wielkością korony będzie przyjemna dla oka. Nieco delikatniejsza a przy tym efektowna jest sosna Waterera (Pinus silvestris 'Watereri') o niebieskich igłach i pomarańczowych pędach. Formując sosny do japońskich ogrodów trzeba wiosną dokładnie uszczykiwać wszystkie młode przyrosty, tzw. świeczki. Wtedy sosny wytwarzają dużo pędów bocznych i ich korony ładnie się zagęszczają. Zabieg ten jest bardzo pracochłonny. Na wstępne uformowanie sosny potrzeba minimum trzech sezonów, lecz naprawdę dobrze wygląda dopiero po co najmniej siedmiu latach. Dlatego też duże dobrze uformowane okazy osiągają na ogrodniczych giełdach bardzo wysokie ceny (rzędu kilku tysięcy euro).

Potrzebne narzędzia

Do formowaniu iglaków się nie przydadzą się typowe nożyce, elektryczne sekatory i kosiarki listwowe używane do cięcia żywopłotów. Konieczny jest ręczny sekator. Poza tym potrzebne są lekkie nożyce o nieco krótszych ostrzach, którymi łatwiej jest manewrować i są bardziej precyzyjne. Do formowania iglaków a la bonsai przydają się również specjalne cążki do usuwania sęków. Narzędzia muszą być oczywiście zawsze czyste i bardzo ostre, by jak najmniej kaleczyły rośliny.

Technika cięcia

Formowanie roślin wymaga mnóstwo uwagi i cierpliwości. Proces trwa wiele sezonów i składa się z kilku etapów. Pierwszym jest nadanie kierunku, czyli formowanie wstępne. Drugi, powtarzający się jak refren, etap to docinanie powiększającej się bryły rośliny. Stałe delikatne korekty są niezbędne przy nadawaniu roślinom form bonsai.

Terminy cięcia

Pierwszego cięcia roślin iglastych dokonujemy wczesną wiosną, zanim jeszcze wypuszczą młode pędy. Gdybyśmy robili to później, pozbawilibyśmy się przyjemności oglądania jasnozielonych przyrostów.

Latem poprawiamy kształt rośliny przycinając ją ponownie. Potrzebne będzie jedno lub dwa cięcia.

Ostatnie strzyżenie należy wykonać na przełomie sierpnia i września, by pobudzone do wzrostu młode gałązki zdążyły zdrewnieć przed zimą. Tak postępujemy z większością iglaków.

Stożki i bałwanki

Sztuka tworzenia roślinnych rzeźb ma wieloletnią tradycję. Wymaga ogromnej cierpliwości, lecz technicznie nie jest zbyt trudna. Do tego celu wybiera się gatunki dające bardzo gęste przyrosty, więc trudno tu coś popsuć. Liczy się jednak regularność. Do formowania brył geometrycznych najlepszy jest cis pospolity (Taxus baccata). Można mu przycinać nie tylko młode gałązki, ale też grubsze zdrewniałe. By dobrze się zagęszczał, trzeba go ciąć dwa, trzy razy w sezonie.

By uzyskać formy bardziej skomplikowane, często używa się szablonów lub szkieletów drucianych. Formowanie zaczynamy już w momencie sadzenia młodej rośliny. Wtedy umieszczamy nad sadzonką druciany szkielet rzeźby. Pierwsze trzy, cztery sezony to praca nad uzyskaniem wielu odgałęzień, zagęszczeniem krzewu i powiększaniem jego objętości. Potem stopniowo zaczynamy nadawać mu żądaną formę docinając do szablonu.

Formowanie "po japońsku"

Kształt rośliny oceniamy na bieżąco, oglądając ją ze wszystkich stron - jak rzeźbę. Ogrodnik musi wyczuć jej potencjał. Trzeba ciąć silnie, ale bezpiecznie - zabrać tyle, by nie zabić rośliny, ani nie naruszyć jej wewnętrznej konstrukcji. Prawidłowo uformowane bonsai powinno wyglądać zdrowo i nie rozłamywać się pod śniegiem. Ponieważ to trudna sztuka, szkółki oferują okazy już ukształtowane lub "podformowane" - w tym przypadku wystarczy kontynuować zaczętą pracę.

I jeszcze jedno: uprawiając iglaki w pojemnikach, pamiętajmy nie tylko o cięciu, ale również o ich podlewaniu, nawożeniu i przesadzaniu od czasu do czasu do nieco większej doniczki.

Jak nawozić storczyki?

Czy kupione storczyki należy przesadzić do innej ziemi? Jak je podlewać i nawozić?