Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Uprawa ziół do kuchni

Aleksandra Łapuć
21.03.2011 , aktualizacja: 27.03.2006 16:32
A A A Drukuj
Kupione w plastikowych doniczkach zioła można wstawić razem do metalowego pojemnika i ustawić na kredensie w jadalni.

Kupione w plastikowych doniczkach zioła można wstawić razem do metalowego pojemnika i ustawić na kredensie w jadalni.

Żadna dobra potrawa nie istnieje bez aromatycznych przypraw, a te znajdują się w wonnych ziołach. Już teraz zaplanujmy, które posadzimy w warzywniku blisko kuchni lub w donicach na tarasie.
Zimą trudno o świeże zioła, na szczęście wiele z nich, np. bazylię, rozmaryn czy lubczyk w doniczkach można już kupić w supermarketach, centrach ogrodniczych a ostatnio nawet w kwiaciarniach. Ustawiamy je w efektowną kompozycję na kuchennym parapecie i używamy jako świeże przyprawy. Dlatego już teraz zaplanujmy, które z nich wiosną posadzimy w ogrodzie. Warto, bo po pierwsze - przez cały sezon będą wzbogacały nasze menu, a po drugie - możemy je zasuszyć lub zamrozić na zimę.

Cenne olejki

Termin "zioła" obejmuje wszystkie rośliny, które zawierają substancje wpływające na nasz metabolizm. Są to nie tylko gatunki lecznicze, ale również trujące i przyprawowe. Ta ostatnia grupa wyróżnia się ogromnym bogactwem zapachów, bowiem należące do niej zioła zawierają olejki eteryczne. To lotne substancje często są mylone z sokami roślinnymi, choć nie mają z nimi nic wspólnego. Ich funkcja w roślinie nie jest do końca poznana, prawdopodobnie odstraszają szkodniki i chronią ją przed bakteriami i grzybami. Olejki eteryczne nie są wcale "esencją tego, co najlepsze w roślinie". To silne trucizny cytoplazmatyczne, które muszą być izolowane od żywych tkanek. Dlatego rośliny wytwarzają specjalne zbiorniki - magazyny o najróżniejszych kształtach i wielkościach, często tak małych, że trudno je zobaczyć. Ale właśnie "dziurki" widoczne pod światło w liściach dziurawca, który od nich bierze swą nazwę, to tak naprawdę prześwity przez zbiorniki wypełnione olejkiem. By wzmocnić zapach zerwanej rośliny należy ją rozetrzeć w palcach - pękają wtedy zbiorniki, w których zamknięty był olejek, a ten - wylewając się - zaczyna swobodnie parować. Efekt ten można wykorzystać sadząc np. macierzankę między płytami chodnika lub wzdłuż wąskiej ścieżki -chodząc po roślinach uwalniamy pachnące olejki.

W korzeniach i łodygach roślinnych często występują całe przewody olejkowe. Są doskonale widoczne np. na przekroju poprzecznym przez korzeń pietruszki. Ponieważ prowadzą one wzdłuż niego, dlatego istotne jest, aby przed wrzuceniem do zupy przekroić go w poprzek - w ten sposób otwieramy przewody olejkowe. To samo dotyczy liści laurowych, których nie należy wrzucać do potraw w całości, lecz przełamane na pół, bo struktury olejkowe biegną wzdłuż liścia. Magazyny olejków są tak szczelne i trwałe, że nie tylko chronią tkanki roślin przed trującym działaniem olejków, ale także chronią same olejki przed nadmiernym parowaniem. I to właśnie dzięki temu suszone rośliny wciąż są pełne wspaniałych aromatów.

Aromatyczna rabata

Wydestylowane olejki eteryczne można już kupić w perfumeriach i aptekach, w ogrodzie możemy się cieszyć ich zapachem zawartym jeszcze w pędach i liściach ziół. Najwięcej aromatycznych, olejkowych ziół pochodzi z gorącej strefy zwrotnikowej i podzwrotnikowej. W naszym klimacie dobrze rosną rośliny pochodzące z basenu morza Śródziemnego. Dlatego nie bójmy się założyć w ogrodzie lub na tarasie "śródziemnomorskiej" grządki z bazylii, wielobarwnych odmian mięt i macierzanek oraz lubczyku, lawendy, tymianku, majeranku, estragonu i rozmarynu.

  • Skąd je wziąć. Asortyment gotowych ziół w donicach stale się powiększa, mamy do wyboru zarówno tańsze gatunki jednoroczne, np. bazylię, cząber, kolendrę, kminek, w małych doniczkach jak i wieloletnie, rozrośnięte okazy mięty, szałwii czy melisy w większych pojemnikach. Nasiona ziół jednorocznych i dwuletnich możemy samodzielnie wysiać do doniczek w lutym a uzyskana rozsadę przenieść na rabaty pod koniec czerwca.

  • Stanowisko. Ziołową grządkę najlepiej założyć w zacisznym miejscu w pełnym słońcu. Jeśli w ogrodzie nie mamy miejsca, by urządzić kuchenny, warzywno-ziołowy zakątek z prawdziwego zdarzenia, wystarczy kilka ceramicznych lub wiklinowych donic ustawionych na tarasie, schodach do domu czy szerokim parapecie. Ważne, by były blisko kuchni, "w zasięgu ręki", częściej wtedy będziemy z nich korzystać.

  • Gleba. Rośliny przyprawowe lubią podłoże przepuszczalne o odczynie obojętnym, a najlepiej lekko zasadowym. Dlatego w ich uprawie nie używamy kory, ziem liściowych ani torfu, które mają właściwości zakwaszające, lecz uniwersalną ziemię ogrodniczą z kompostem (w proporcji 2:1), do której możemy wkruszyć trochę kredy lub połamanych skorupek jaj. Sadząc zioła do pojemników na ich dno wsypmy warstwę żwiru lub perlitu.

  • Wybór donicy. Sadząc zioła w gruncie nie mamy żadnych ograniczeń - w przypadku donic należy dopasować wielkość naczynia do konkretnych gatunków ziół. Te o rozbudowanym systemie korzeniowym powinny rosnąć w pojemnikach o głębokości około 40 cm. Płytko korzeniące się zioła - cząber, tymianek, majeranek, mogą rosnąć w płaskich, niewysokich misach.

  • Kompozycja. Na rabacie gatunki wysokie lub rozłożyste, np. lubczyk, koper, estragon sadzimy jako jej najwyższe piętro; niższe - czyli tymianek, melisę, cząber, bazylię i majeranek - z przodu. Miętę, która jest bardzo ekspansywna i lubi "wędrować" po ogrodzie lepiej posadzić w donicy i wstawić w gotową rabatę.

  • Brak komentarzy

    Jak nawozić storczyki?

    Czy kupione storczyki należy przesadzić do innej ziemi? Jak je podlewać i nawozić?