Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Zacieniony taras i balkon

Aldona Zakrzewska
21.05.2011 , aktualizacja: 06.06.2011 11:49
A A A Drukuj
Rolety bambusowe lub płócienne to dość tanie rozwiązanie. Mogą osłonić balkon lub taras. Trzeba je jedynie przymocować do zadaszenia lub jakiejś konstrukcji

Rolety bambusowe lub płócienne to dość tanie rozwiązanie. Mogą osłonić balkon lub taras. Trzeba je jedynie przymocować do zadaszenia lub jakiejś konstrukcji (Fot. Shutterstock)

W upalne dni nasz taras może się przeistoczyć w dodatkowy pokój, owiany miłym chłodem. Aby tak się stało, wystarczy go otulić roślinami i osłonić przed słońcem
Aby zacienić nasz salon pod chmurką, część roślin warto posadzić tuż obok - w gruncie, lub skrzyniach, by pełniły funkcję parawanów chroniących nie tylko przed słońcem, lecz również wiatrem, kurzem i wzrokiem sąsiadów. Podobny efekt uzyskamy stosując pergole, trejaże, parawany, parasole i markizy.



Żywe parasole i parawany

Gdy z nieba leje się żar, marzymy by schronić się w cieniu rozłożystego drzewa; wysoki okaz ochroni przed letnim przegrzaniem cały dom! Pamiętajmy jednak, że drzewo posadzone blisko budynku musi być długowieczne i odporne na wiatry (dąb, jesion, lipa).

Zanim jednak drzewo wyrośnie, chłodu można poszukać u stóp szczepionych na pniu (na wysokości co najmniej 180 cm) miniaturowych drzewek o koronach w kształcie parasola (np. brzoza brodawkowata 'Youngii', wierzba japońska 'Hakuro-Nishiki', robinia akacjowa 'Umbraculifera', wierzba Iwa 'Pendula'). Po 2-3 latach korona stanie się na tyle szeroka, że w jej cieniu zmieści się fotel, a nawet ławka.

Do gruntu tuż obok tarasu warto też posadzić inne rośliny - będą pełnić funkcję żywych parawanów. Świetnie nadają się do tego celu silnie rosnące pnącza, np. winobluszcz japoński i pięcioklapowy, winorośl, milin, glicynia czy rdest Auberta. Pokrywamy nimi ściany, słupy, pergole, trejaże. Pamiętajmy też o powojnikach - pnączach uprawianych głównie dla pięknych kwiatów różnej wielkości i barwy. Funkcję parawanów mogą też spełniać zimozielone krzewy o kolumnowym pokroju (np. jałowiec wirginijski "Skyrocket", żywotnik zachodni "Columna", cyprysik lawsonia "Columnaris").

W walce o cień pomoże nam również przeciwsłoneczny parasol, najlepiej z regulacją kąta pochylenia. Im większy parasol, tym więcej cienia, ale nie warto przesadzać - te o średnicy powyżej 2 metrów są wywrotne. Dobre efekty daje też rozpięcie pomiędzy nadprożem drzwiowym a barierką tarasu zwijanej markizy lub zainstalowanie zacieniającego "namiociku". Najlepiej użyć tutaj lnianych lub płóciennych tkanin w jasnych barwach, odbijających promienie słoneczne.

Pergole i trejaże

Oplecione pergole, trejaże (czyli szereg słupów połączonych u góry poziomą belką, na której są osadzone krótkie elementy poprzeczne) i inne konstrukcje pełniące funkcję podpór dla roślin przeistoczą nasz taras w półcienisty salon - miejsce wypoczynku i spotkań towarzyskich.

Konstrukcja zadaszającej taras pergoli przeważnie przylega do ściany domu. Trudno wyobrazić ją sobie bez pnączy, łagodzących kanty konstrukcji i dających cień cętkowany słonecznymi plamkami. Z kolei trejaż może mieć rozmaitą formę: od drewnianej kratki po wykwintną konstrukcję z giętego drewna lub kutego żelaza.

Ogrodowe parawany, choć nie tak trwałe jak trejaże - przez kilka lat mogą pełnić funkcję przesłon. Te wykonane z bambusa lub trzciny przywołują ducha Orientu, a uplecione z wikliny tworzą swojski klimat.

Najprostszą do samodzielnego wykonania podporą dla pnączy jest krata, najczęściej drewniana, zbudowana z ramy i wypełniającej ją kratownicy. Można ją przymocować do ściany domu, ustawić na fundamencie jako niezależną konstrukcję lub połączyć ze skrzyniami na rośliny. W sklepach ogrodniczych bez trudu kupimy gotowe kratki - drewniane, metalowe, druciane lub plastikowe. Jeszcze prostsze do samodzielnego wykonania są podpórki dla słabiej rosnących pnączy; wystarczy kilka kijków lub tyczek i kawałek sznurka. Dla młodych pnączy i wysokich bylin można - wzorem angielskich ogrodników - przygotować tuż obok tarasu łuki i kopuły z długich leszczynowych witek, naginając je i wiążąc ich wierzchołki.

Podobne ogrodowe konstrukcje wyglądają najlepiej, gdy są oplecione pnączami. Niemniej jednak zbyt potężna lub ekspansywna roślina (np. rdest Auberta, glicynia) może uszkodzić podporę. W takich sytuacjach należy stosować solidne konstrukcje (stalowe lub potężne drewniane), najlepiej wsparte na fundamentach.

Walka o chłód

Największe szanse w walce o chłód mają właściciele ogrodów. Wystarczy, że otulą dom (zwłaszcza od strony południowej) pnączami i wysoką zielenią. Rośliny - stale wyparowując wodę - bardzo skutecznie schładzają i nawilżają powietrze (wyparowanie 1 l wody zabiera ok. 600 kcal ciepła z otoczenia). Nic więc dziwnego, że w upalne dni południowe elewacje pod gęstą okrywą pnączy bywają o 30 st.C chłodniejsze od tych "gołych", które potrafią się nagrzać do 60oC. Pomiędzy pnączami a ścianą domu powstaje warstwa nieruchomego powietrza (tzw. poduszka powietrzna), izolująca latem - przed upałem, zimą - przed chłodem. Roślinna okrywa nie nagrzewa się tak jak mur czy cegła i stygnie w letnie wieczory równocześnie z opadaniem temperatury powietrza, wychładzając jednocześnie mieszkanie na noc.

Przy południowych elewacjach należy sadzić pnącza zrzucające liście na zimę (dzikie wino, róże pnące, winorośl, wisterię, kokornak, akebię, powojnik), w odległości kilkunastu centymetrów od ściany tak, by latem mógł zadziałać efekt kominowy (wzmożony odpływ ciepłego powietrza). Zimą zaś brak liści umożliwi nasłonecznienie murów.

Uwaga! Mocno zwietrzałe, uszkodzone tynki trzeba przed obsadzeniem roślinami poddać renowacji, by korzonki czepne nie wnikały w rysy i szpary, powodując kolejne uszkodzenia.



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o ogrodach: encyklopedia roślin, porady ekspertów, zdjęcia pięknych ogrodów w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX