Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Domek dla dzieci - na drzewie

Tekst: Liliana Jampolska Zdjęcia: Artur Michalski
21.03.2011 , aktualizacja: 20.05.2008 16:42
A A A Drukuj
Dzieci chętnie
spędzają tutaj
długie godziny
i nie nudzą się
nawet w czasie
deszczu

Dzieci chętnie spędzają tutaj długie godziny i nie nudzą się nawet w czasie deszczu (Fot. Artur Michalski)

Każde dziecko marzy o takim miejscu, gdzie mogłoby się schować lub ukryć swoje skarby przed dorosłymi.
Najważniejsze cechy prezentowanego domku zabaw dla dzieci to atrakcyjność i bezpieczeństwo. Były one niełatwe do osiągnięcia, bo są w pewnym stopniu przeciwstawne. Ale czegóż się nie robi, by spełnić dziecięce marzenia?

Konstrukcja domku umieszczona jest nad ziemią w rozgałęzieniu klonu jesionolistnego. Jego "fundamentem" są okrąglaki przywiązane liną sizalową do trzech konarów drzewa.

Do wnętrza można się dostać przez otwór w podłodze po opuszczanej drabince linowej. Rodzicom zależało na tym, by korzystanie z domku wymagało od dzieci wysiłku, który wyrabia sprawność fizyczną. Projektant domku, Artur Michalski, uwzględnił to życzenie, ale dołożył też wszelkich starań, by bawiące się tam dzieci były bezpieczne.

Jak zapewniono bezpieczeństwo

Wytrzymałość konstrukcji. Projektant obliczył wytrzymałość domku tak, by mogło się w nim bawić bezpiecznie kilkoro dzieci. Konstrukcję szkieletową domku ustawiono na trójkątnej ramie z okrąglaków przywiązanych do konarów drzewa linami. Dzięki temu, że łączenie to jest elastyczne, podmuchy wiatru nie zagrażają konstrukcji.

Przed zbudowaniem domku starannie przyjrzano się drzewu, na którym miał on być umieszczony. 25-letni klon jesionolistny okazał się wystarczająco mocny i zdrowy, by wytrzymać nowe obciążenia.

Materiały na konstrukcję. Do jej wykonania użyto drewna impregnowanego ciśnieniowo (upewniono się, czy impregnat ma aktualny atest oraz czy nie będzie szkodliwy dla dzieci). Elementy starannie dobierano, aby nie miały ani sęków, ani zadziorów.

Użyto również lin sizalowych oraz trzech rodzajów mat: trzcinowych, które imitują strzechę na dachu, wiklinowych, którymi obudowano górne odcinki ścian, oraz bambusowych zastosowanych na szczytach domku i jako rolety w oknach. Do barwienia elementów drewnianych użyto bejcy wodnej.

Zabezpieczenie przed upadkami. Pod drzewem, na którym zbudowano domek, wytyczono okrągły placyk o średnicy około 6 metrów. Najpierw starannie go wyrównano, a potem usypano na nim 15-centymetrową warstwę zmielonej kory ogrodniczej. Upadek na takie podłoże nie powinien być groźny.

Atrakcje

Wejście. Dzieciom szczególnie podoba się to, że gdy bawią się w domku, klapa w podłodze jest zamknięta, a więc nikt z zewnątrz bez ich zgody nie może dostać się do środka. W ten sposób domek daje dzieciom poczucie absolutnej izolacji od świata dorosłych.

Pajęczyna. Między konarami klonu rozpięto sieć pajęczą z grubej sizalowej liny. Po sieci można się poruszać, nie dotykając gruntu. Bardziej sprawne dzieci, wspinając się po pajęczynie, mają możliwość "zdobycia" domku przez okno.

Pająk. Sieci strzeże duży pająk z sizalu, zaprojektowany tak, by można go było podnosić i opuszczać z wnętrza domku na długiej linie. Dzieci często to robią, by nastraszyć dorosłych.

Drążek do ćwiczeń. Na jednym z konstrukcyjnych okrąglaków zawieszono drewniany drążek przywiązany z dwóch stron do lin. Służy on do podciągania się i innych ćwiczeń.

Winda. Projektant wyposażył domek w windę z drewnianego cebrzyka na linie, w którym można wciągać do domku różne przedmioty. Ponieważ dzieci lubią spędzać w domku długie godziny, winda służy do podawania im tam jedzenia i picia.

Półmrok. Dzieci szczególnie sobie cenią to, że we wnętrzu domku panuje półmrok i że można odciąć się od reszty świata przez opuszczenie rolet w oknach. Ażurowe ściany z wiklinowych mat przepuszczają jednak dość światła, aby nie było w nim zupełnie ciemno.

Wykonanie

Rama. Na wysokości około 240 cm nad gruntem do trzech mocnych konarów drzewa przywiązano linami trzy okrąglaki. Umieszczono je od wewnętrznej strony konarów, a końce utworzonego z nich trójkąta połączono na wpusty i skręcono śrubami. Łączenie linami jest mocne i nie rani kory, jest też wystarczająco elastyczne, by konstrukcja poddawała się naturalnym ruchom drzewa.

Szkielet domku. Z kantówek o przekroju 7×7 cm wykonano prostopadłościenny szkielet. W ramy ścian oraz kwadratową podłogę wmontowano poprzeczki (7×3,5 cm), które usztywniły szkielet i umożliwiły późniejsze wykonanie otworów okiennych i klapy w podłodze. Elementy ramy uformowano we wpust oraz wypust i połączono wkrętami do drewna. Elementy szkieletu montowano na ziemi i potem wciągano na górę. Kwadratową ramę podłogi domku ułożono na trójkątnej ramie z okrąglaków i przybito do niej długimi gwoździami.

Poszycie ścian. W dolnej części ścian, do wysokości, na której zamontowano rygle podokienne, przykręcono od zewnątrz poszycie z połówek żerdzi sosnowych. Powyżej, omijając otwory okienne, przymocowano maty wiklinowe, używając do tego takera, czyli pistoletu do wstrzeliwania metalowych zszywek. Otwory okienne wykończono listwami. Szczyty domku wypełniono matami z bambusa. W oknach, od wewnątrz domku, zawieszono rolety bambusowe.

Zobacz także
  • Domek dla dzieci - na drzewie zewszad_i_znikad 17.07.05, 11:55

    Mam 24 lata i nigdy w życiu nie byłam w domku na drzewie. Wprawdzie własnego drzewa też nie mam, ale gdybym kiedyś miała: czy da się coś takiego zaprojektować na dość ciężką osobę dorosłą?»