Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Ogród zbudowany na skarpie

Tekst Małgorzata Łączyńska; Zdjęcia Bartosz Dankiewicz
21.03.2012 , aktualizacja: 10.04.2006 14:03
A A A Drukuj
Pośród bujnej
roślinności
na skarpie
poprowadzono
suchy potok.
Odprowadza on
do jeziora wody
opadowe
i potrafi czasami
zmienić się
w rwący
strumień.

Pośród bujnej roślinności na skarpie poprowadzono suchy potok. Odprowadza on do jeziora wody opadowe i potrafi czasami zmienić się w rwący strumień. (Zdjęcia Bartosz Dankiewicz)

Jeśli działka leży na skarpie, a miejsca jest niewiele, zaprojektowanie ogrodu dopasowanego do krajobrazu staje się pasjonującym wyzwaniem.
Wieś Bryzgiel nad Wigrami. Miejsce jest urokliwe. Od migotliwej tafli jeziora trudno oderwać wzrok, wokół majestatyczna Puszcza Augustowska. Na szczycie wysokiej skarpy nad wodą stanął dom. Z frontu przypomina wiele innych w tej okolicy. Ma klasyczny dwuspadowy dach i ganek porośnięty dzikim winem. Jednak od strony jeziora budynek wygląda zupełnie inaczej. Awangardowo. Na kilku poziomach zaprojektowano przeszklone ściany i tarasy - wszystko po to, by o każdej porze roku móc podziwiać jedno z najpiękniejszych polskich jezior.

Nie popsuć krajobrazu

Jak zaprojektować ogród, który pasowałby do tak pięknego miejsca? Zadanie tym trudniejsze, że trzeba go założyć na wąskim pasku gruntu opadającym ostro ku dołowi. Na skarpie nie ma drzew, jedynie nad samą wodą rosną rozłożyste olchy i wierzby... Zadania podjęli się warszawscy projektanci, Bartosz i Katarzyna Dankiewiczowie.

"To miejsce nas oczarowało" - wspominają. Urzekła ich iskrząca się w słońcu woda, wyspy, z których podrywają się do lotu ptaki, cisza. Jesienią - feeria barw, zimą - skute lodem jezioro i czapy śniegu. Miejsce dla marzycieli. Stworzenie ogrodu w takim otoczeniu stało się prawdziwym wyzwaniem. Trzeba było porzucić "miejski" sposób myślenia. W mieście zazwyczaj ogród izoluje się od świata, tu trzeba było dokonać czegoś wręcz odwrotnego - maksymalnie otworzyć go na otaczający krajobraz. Inspiracji poszukali w... literaturze. Pomocne okazały się obserwacje zakochanego w Suwalszczyźnie fotografa Włodzimierza Łapińskiego, nawiasem mówiąc, mieszkającego nieopodal. Jego książkę Wielki bór wertowali wielokrotnie, by zrozumieć ten krajobraz. "Stała się dla nas kopalnią pomysłów" - mówi pan Bartek.

Ogród traw i jagód

Położony na wysokim brzegu jeziora wąski pas ogrodu, szeroki na 15 m i długi na 30 m, porasta dziś roślinność naśladująca naturalne zbiorowiska. Nie są to jednak wyłącznie gatunki dziko rosnące. Na szczycie skarpy rosną szlachetne wysokie trawy: trzcinniki (Calamagrostis), miskanty (Miscanthus), ozdobne turzyce (Carex), które nawiązują do okolicznych trzcinowisk i turzycowisk. Obok traw - brzozy, jarzębiny, wierzby purpurowe. Na niższych partiach skarpy rosną różnokolorowe dywany rozchodników, jest tu też fragment wrzosowiska z wrzosami, bagnem pospolitym i modrzewnicą. Tak ułożony roślinny krajobraz wdziera się na schodki prowadzące w stronę pomostu, sięga nad samą wodę.

Pośród bujnej roślinności przeziera suchy potok, który podczas deszczów zmienia się w rwącą wpadającą do jeziora rzeczkę. Jego kręty szlak podkreślają kępy niebiesko kwitnących trzykrotek (Tradescantia andersonia) i pojedyncze omszałe głazy, które wyglądają jakby leżały tu od wieków.

Jesienią jest tu najpiękniej

Ogród nad jeziorem jesienią wygląda zjawiskowo. Zaczyna tętnić kolorami. W oszałamiający sposób przebarwiają się w nim pnącza - jaskrawoczerwony winobluszcz pięciolistkowy, purpurowa winorośl, złocisty chmiel. Gdy przyjdą chłody, ogród można podziwiać przez ogromne okna - przebarwiające się kaliny, dzikie róże, trzmieliny i świdośliwy, srebrzysty szron osadzający się na gałązkach i liściach.

Można z lornetką czy kamerą polować na ptaki, które uwielbiają to miejsce, bo znajdują tu niezliczone ilości smacznych jagód dojrzewających na krzewach. Na wysypane żwirem stopnie schodów wspinają się bluszcze, tojeście i macierzanki. Wydaje się, że obowiązuje tu podpatrzona w naturze zasada - nie ma gołej ziemi. Pomiędzy szlachetne gatunki wkradają się dzikie trawy i zioła, które przydają ogrodowi nastroju.

Nad samą wodą w pobliżu pomostu stoi kryta osikowymi wiórami, oplątana chmielem altanka. W upalne letnie dni wspaniale się tu wypoczywa. Ale i jesienią warto tu usiąść na chwilę, bo piękny stąd widok. Z jednej strony srebrna tafla jeziora, z drugiej - strojny ogród, który wydaje się sięgać nieba.

ZOBACZ TAKŻE
Brak komentarzy