Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

Ogród żwirowy

dr Łukasz ŁUCZAJ
21.03.2011 , aktualizacja: 24.07.2003 12:50
A A A Drukuj
W angielskich przedogródkach olbrzymią popularnością cieszy się nie tylko żwir, ale też kolorowy grys i łupek.

W angielskich przedogródkach olbrzymią popularnością cieszy się nie tylko żwir, ale też kolorowy grys i łupek. (Fot. Łukasz Łuczaj)

Ładnie komponuje się z bylinami i pasuje do ogrodu w każdym stylu. Jest tani i łatwo go można kupić. Oto czemu żwir zawdzięcza swą niesłabnącą od lat popularność.


Odwiedzając po raz kolejny Wyspy Brytyjskie uświadomiłem sobie, że coraz częściej widzę ogrody, w których trawnik zastąpiono płaszczyzną pokrytą żwirem lub grysem, i to nie tylko w bogatym w pokłady krzemienia hrabstwie Norfolk (wsch. Anglia), gdzie pracuję, ale też w gliniastym Somerset (pd.-zach. Anglia). Zaintrygowany tym nasilającym się trendem przeprowadziłem mini-ankietę wśród właścicieli ogrodów, pytając ich, dlaczego używają na swych posesjach tyle kruszywa i kamienia. Najczęściej odpowiadali, że kamień jest w Anglii tani, a założenie i utrzymanie koszonych co kilka dni trawników - drogie. Jedni mówili: "to wpływ mody na ogrody japońskie", inni że chrzęszczenie żwiru pod nogami pozwala usłyszeć nadchodzących włamywaczy. Mniejsza z tym jakie są przyczyny - moda na wysypywanie żwirkiem ogrodów istnieje, a jej wyrazem są poświęcone im książki, na czele z bestsellerem na Wyspach Brytyjskich Beth Chatto's Gravel Garden autorstwa Beth Chatto (wyd. Frances Lincoln, 2002) - póki co, u nas dostępnym jedynie na zmówienie.

Żwir i drobne kamienie jako tworzywo do pokrywania dużych powierzchni w ogrodach stosowano od wieków, np. w kontemplacyjnych ogrodach japońskich. W Polsce, w XIX-wiecznych ogrodach krajobrazowych wysypywano nim parkowe drogi. Obecnie kruszywo to znów stało się u nas modne. Widoczny czasem w Anglii łupek sztucznie barwiony na czerwono lub fioletowo, miał swoich poprzedników w ogrodach barokowych, gdzie charakterystyczne było użycie różnokolorowego kruszyw (np. piasku, grysu, miału ceglanego, opiłków żelaza, muszelek), którym wypełniano obwiedzione bukszpanem kwatery.



Zakładamy żwirowy ogródek

Na samym początku powierzchnię, którą chcemy wysypać żwirem, oczyszczamy dokładnie z chwastów, zwłaszcza tych wieloletnich i starannie wyrównujemy, np. walcem. Następnie kładziemy geowłókninę, na którą sypiemy kilkunastocentymetrową warstwę żwiru. Geowłóknina jest gęsto tkana, uniemożliwia więc ukorzenianie się chwastów, których nasiona roznoszone są przez wiatr. Jest tańsza od folii (kosztuje kilka zł za m.b.) i zapewnia odpływ wody opadowej, dzięki czemu nie stoją na niej kałuże. Można ją kupić w dużych marketach ogrodniczych, a także sklepach z akcesoriami do oczek wodnych.

Wybieramy żwir

Najlepszy jest żwir niesortowany (dobrze się klinuje), twardy, bogaty w krzem czyli żwir kwarcytowy. Zbyt kruche kamyczki dają bowiem początek powstawaniu gleby, a co za tym idzie, sprzyjają osiedlaniu się niepożądanych, dzikich roślin. Z tego też powodu, co kilka-kilkanaście lat żwir warto oczyścić (przesiać), aby usunąć nagromadzone między nim cząstki drobnoziarniste.

Sadzimy rośliny

W żwirze dobrze wyglądają rośliny sadzone pojedynczo - byliny, nieduże drzewa i krzewy o wyraźnym pokroju. Często mówi się o nich "rośliny architektoniczne", np. trawy, liliowce, jukki, dziewanny, klony palmowe czy katalpy. Aby przygotować dla nich stanowisko, jeszcze przed wysypaniem kruszywa wycinamy w folii otwory i sadzimy rośliny w podłożu rodzimym, które wzbogacamy żyzną ziemią (wtedy mogą tu rosnąć nawet te bardziej wybredne gatunki). W żwirze można też ustawić doniczki. Innym sposobem na "zazielenienie" takiej rabaty jest dodanie do żwiru odrobiny piasku i ziemi, co umożliwi bezpośrednio w podłożu uprawę roślin nadających się na te spartańskie warunki, np. rojniki i rozchodniki, rogownica, lawenda, tamaryszki lub jałowce.

Brak komentarzy