Szukaj w serwisie Ponad 5000 artykułów

FRANK-RAJ

Tekst: Małgorzata Łączyńska,
04.05.2011 , aktualizacja: 04.05.2011 10:23
A A A Drukuj
Z wieży w centrum labiryntu (błędnika) z ligustru można śledzić wędrówkę uczestników zabawy

Z wieży w centrum labiryntu (błędnika) z ligustru można śledzić wędrówkę uczestników zabawy (Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta)

Kiedyś prowadził tędy szlak bursztynowy. Współcześni, wędrując śladami średniowiecznych kupców, nie szukają jantaru, lecz czegoś, co zapadnie w pamięć i poruszy wyobraźnię. Jednym z takich miejsc są ogrody Frank-Raj, gdzie można nieco "odkurzyć" historię i pozachwycać się bogactwem roślin
Wszyscy wiemy, gdzie leżą Kaszuby, lecz o Kociewiu słyszało niewielu. Tymczasem region ten leży tuż za kaszubską miedzą, w dorzeczu Wdy i Wierzycy, na skraju Borów Tucholskich. Tutejsza tradycja odżywa w ostatnich latach - i tak dzień 10 lutego ogłoszono tutejszym świętem, a gospodynie przypomniały sobie nagle, że placek ziemniaczany, który pieką od zawsze według przepisów swoich babek, nazywa się "szander".

Region kojarzy się na ogół z wycieczkami szlakiem krzyżackich zamków (najbliższe to Tczew i Gniew), rajdami rowerowymi i kajakowaniem. Zapaleni grzybiarze buszują w lasach, a przyrodnicy zwiedzają najstarszy polski park dendrologiczny w Wirtach. Także maleńka miejscowość Frank (pomiędzy Stargardem Gdańskim a Chojnicami) kilka lat temu zyskała uroczą atrakcję turystyczną. Można tu zwiedzić ogrody pokazowe Huberta i Wandy Kopciowskich. Właściciele nazwali swoje miejsce Frank-Raj.

Dwoje ludzi z wyobraźnią

Pani Wanda - pedagog z wykształcenia, i pan Hubert - historyk sztuki, oboje zakochani w roślinach, zamarzyli, że stworzą ogrody, do których ludzie będą przyjeżdżać z daleka. Za ogrodnictwo zabrali się w drugiej połowie swojego życia. Z uporem studiowali wiedzę przyrodniczą i praktykowali w założonej na własnej ziemi szkółce. Dopiero po dziesięciu latach, w 2004 roku, zaczęli realizować swoje marzenie, budując po kolei ogrody pokazowe. Dziś można tu obejrzeć jedenaście stylowych założeń. W poszukiwaniu inspiracji autorzy odwiedzili wszystkie najsłynniejsze polskie ogrody zabytkowe. Wybrane motywy pan Hubert dostosował do skali planowanego założenia.

Każdy z ogrodów, które oglądamy we Frank-Raju, ma swój historyczny pierwowzór. Z roku na rok kompozycje stają się ładniejsze - rosną grabowe szpalery, bindaż z lipy, gaiki i sad - to powiększające swoje rozmiary drzewa dodają ogrodom nastroju.

Nowożeńcy lubią barok

Wizyta we Frank-Raju to wędrówka w czasie. Spacer zaczyna się w średniowiecznym ogrodzie klasztornym. Tu można przysiąść na prawdziwej ławie darniowej, zrobić sobie zdjęcia na tle kwietnej łąki, zajrzeć do warzywnika, gdzie oczywiście nie ma jeszcze włoszczyzny (jak pamiętamy, pojawiła się w Polsce dopiero w epoce renesansu, wraz z królową Boną) - jest tylko bób, soczewica, dynia, rzepa, proso czy chmiel - i posłuchać opowieści o ulubionym napoju średniowiecza, jakim w naszej części Europy było piwo. W ogrodzie ziołowym goście poznają zestaw najstarszych leczniczych ziół - to między innymi ruta, rozmaryn i kminek.

W kolejnych wnętrzach (ogród renesansowy, barokowy) oglądamy pięknie cięte cisy i bukszpany tworzące akcenty i wzory tzw. parterów węzłowych. Wewnątrz zimozielonych strzyżonych obwódek latem kwitną róże, wiosną zaś najrozmaitsze rośliny cebulowe. W tych eleganckich, historycznych wnętrzach lubią się fotografować nowożeńcy.

Labirynt i palmiarnia

Swoją opowieścią o ogrodach pan Hubert potrafi zainteresować nawet najbardziej energiczne dzieciaki (Frank-Raj odwiedzają także szkolne wycieczki). Młodych adeptów historii sztuki ogrodowej najbardziej przyciągają atrakcje zaczerpnięte z sentymentalnych ogrodów - grota szeptów i sztuczne ruiny w stylu Arkadii. Dzieci uwielbiają także "zgubić się" w labiryncie z ligustrowych żywopłotów. Być może niektóre z nich zapamiętają, że niegdyś była to alegoria pogmatwanego ludzkiego losu, o czym wspomina przewodnik. Z ustawionej w centrum labiryntu wieży można śledzić zmagania wędrowców i w razie konieczności pokierować nimi do wyjścia.

Dumą pana Huberta jest palmiarnia, w której oprócz kaktusów uprawia unikatowy zestaw egzotycznych roślin użytkowych, znanych u nas zazwyczaj tylko ze słyszenia lub z talerza. Tu możemy zobaczyć na żywo wanilię, kardamon, proso, bawełnę, sorgo, ryż czy sezam. Taka lekcja przyrody to prawdziwa przyjemność!

Byliny stare i nowe

Oprócz ogrodów historycznych Frank-Raj prezentuje trzy założenia współczesne. Ogród bylinowy o powierzchni 2500 m kw., założony na planie koła mieni się kolorami od wiosny do późnej jesieni, kiedy zachwycają urodą wielkie sadźce, rdzawe dzielżany, astry i rozchodniki okazałe. Byliny zdobią również ogród wiejski, gdzie zgromadzono najstarsze i zapomniane nieco gatunki. Patrząc na kompozycje z peonii, ostróżek, lilii i smolinosów, można się w tych roślinach zakochać się na nowo.

W ogrodzie wiejskim jest nie byle jaka niespodzianka - altana z żywych, wierzbowych gałązek, a w niej miniaturowa tężnia, gdzie można odpoczywać, wdychając zapach inowrocławskiej solanki. O krok dalej zobaczymy ogród wodny z nenufarami. Natomiast miłośnicy sztuki Dalekiego Wschodu z ciekawością obejrzą niewielki ogród w stylu japońskim, a w nim okazy formowanych "w chmurki" sosen. Są tu również poduchy karmnika ościstego (Sagina subulata), który z powodzeniem zastępuje mech w tego typu założeniach, okazałe kępy miskantów chińskich i ozdobne proso.

Dla każdego coś ciekawego

Gospodarze zadbali o gości w sposób bardzo przemyślany. Ścieżki w ogrodach są szerokie i żwirowe, bezpieczne dla dzieci i dostępne także dla osób niepełnosprawnych (na wózkach) i starszych. Tu i tam rozstawiono ławeczki i altanki, gdzie można w każdej chwili przysiąść i odpocząć. Dla małych dzieci jest plac zabaw pełen huśtawek i zjeżdżalni, a nawet batut do skakania. W minizoo dzieciaki zobaczą z bliska króliki, kózki, ozdobne kury i bażanty.

W czasie gdy młodzież harcuje na placu zabaw, dorośli mogą się wybrać do punktu sprzedaży roślin albo upiec kiełbaskę na grillu. Ustawiony on został pod piramidą, której proporcje są dokładnie takie, jak słynnej piramidy Cheopsa. Ponoć promieniowanie kształtu takiej budowli odejmuje lat i dodaje sił. Tak czy owak, z pewnością zwiedzających zrelaksuje i odmłodzi spotkanie z pięknymi roślinami.



Polskie ogrody ozdobne Franka-Raj czynne są pon.-pt. w godz. 9-19, sob. 9-18, niedz. i święta 10-18. Ceny biletów: dorośli - 5 zł, dzieci i młodzież - 3 zł.

Grupy powyżej 15 osób - 3 zł, zwiedzanie z przewodnikiem - 30 zł

Punkt sprzedaży roślin: drzewa, krzewy, pnącza, byliny, rośliny wodne.

Ponadto: plac zabaw dla dzieci, kiosk z pamiątkami;

www.frank-raj.pl, www.ogrodyozdobne.info

Komentarze (1)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX